Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbigniew Herbert „Pan Cogito a perła” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Pan Cogito a perła” to krótka opowieść, która ukazała się w tomie „Pan Cogito” wydanym w 1974 roku. Tytułowy bohater to człowiek myślący, wykształcony, doskonale znający dorobek kultury i dogłębnie analizujący współczesny mu świat. Wspomniana wcześniej historia dotyczy czasów jego młodości, kiedy był jeszcze studentem.

Pewnego dnia Pan Cogito zmierzał na wykłady. Gdy przemierzał tę drogę, do jego buta wpadł niewielki kamyk, który spowodował niemałe zamieszanie. Bohater, jako wyznawca zasady „amor fati” (umiłowania losu), postanowił chodzić cały dzień z tym maleńkim ziarnikiem piasku, uwierającym go w stopę. Niewygoda ta tak zaabsorbowała Pana Cogito, że nie potrafił skoncentrować się na wykładach. Niewielkie ciało obce wyparło więc ideę Platona, o której mówił profesor. „Męka” tego dnia skończyła się dopiero wtedy, gdy bohater udawał się na spoczynek. Ku swojemu zdziwieniu zaobserwował on, że maleńkie ziarnko piasku spowodowało nie tylko ból, ale także zapuchnięcie całej pięty.

Pan Cogito jest stoikiem. Dzielnie przyjmuje kolejne „dary” od losu i nie zraża się trudnościami. Przecież cierpienie uszlachetnia, o czym mówi kolejna z maksym przywołanych przez Herberta – „per aspera ad astra” (przez ciernie do gwiazd). Dowodem na to jest także tytuł „Pan Cogito a perła” – przecież perła jest kamieniem szlachetnym.

Bohater wykreowany przez Zbigniewa Herberta okazał się człowiekiem heroicznym i niezwykle wytrwałym. Wziął na swoje barki ciężar ziarnka piasku, które, uciskając jego stopę, ważyło znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Być może nie dokonał on mądrej decyzji i przecenił swoje możliwości, ale w żaden sposób nie umniejsza to jego godnej postawy.

Prawdą jest także to, że nawet maleńkie ziarenko cierpienia jest ciężarem olbrzymim i trudnym do utrzymania. Cierpienie uszlachetnia, ale wymaga wielkiej wytrwałości, by nie zawrócić człowieka z obranej drogi. Pan Cogito ostatecznie osiągnął swój cel – zapewne ukończył studia i zdobył wiedzę i wykształcenie. Nie przeszkodziło mu w tym owo nieszczęsne ziarenko piasku. Wydaje się, że sensem tej opowieści jest stosowne nastawienie człowieka wobec przeciwności losu i cierpienia. Los gęsto zsyła je człowiekowi, są one ciężkie i potrafią zdominować ludzkie myśli. Jednakże trzeba być wytrwałym i dzielnie to wszystko znosić, w myśl zasady „per aspera ad astra”.

Podobne wypracowania