Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wisława Szymborska „Na wieży Babel” - Wiersz Wisławy Szymborskiej „Na wieży Babel” uświadomił mi... - wypracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Poezja Szymborskiej jest bardzo dyskretna, poetka unika mówienia wprost o ludzkich sprawach, często posługuje się aluzją, nawiązaniem do jakiejś innej sytuacji, w zaskakujący sposób łączy fakty i wydobywa nową treść ze znanych motywów, związków frazeologicznych, a nawet stereotypów. Taki jest też wiersz „Na wieży Babel” czerpiący inspirację z biblijnej opowieści. Utwór odnosi się jednak do czasów współczesnych i uświadamia nam, że rozmowa to bardzo trudna sztuka, wymagająca zaangażowania co najmniej dwóch stron.

Poetka przytacza w artystycznej formie dialog między dwoma osobami. Z jego treści możemy wywnioskować, że to para kochanków, którą niegdyś łączyło uczucie. Ale sposób, w jaki teraz ze sobą rozmawiają, zdradza, że niewiele ich już łączy. Niczym ludzie, którym Bóg pomieszał języki, by nie mogli ukończyć budowy wieży sięgającej nieba, dawni kochankowie rozmawiają różnymi językami. Ona mówi o uczuciach, odwołuje się do ich wspólnej przeszłości, z sentymentem wspomina swoją szarą sukienkę. On wydaje się przebudzony nagle ze snu, interesują go sprawy doczesne, która godzina, jak przebiegła burza. Między wypowiedziami jednej i drugiej osoby nie ma żadnego logicznego związku, jakby każde mówiło o czym innym i nie starało się zrozumieć drugiego człowieka.

Szymborska przedstawia jakąś ogólną sytuację, właściwie niczego nie wiemy o tych bohaterach. Można rzec, że są oni dość stereotypowi, podobnie jak sama sytuacja rozstania. Kobieta kieruje się uczuciami, jest sentymentalna i wrażliwa, mężczyzna jest bardziej rzeczowy, jego wypowiedzi świadczą o realistycznym podejściu do świata. Nie ma nic nadzwyczajnego w rozstaniu kochanków – historia, jakich tysiące. Właśnie ta stereotypowość uświadomiła mi, że brak porozumienia jest zjawiskiem bardzo częstym. Nie dotyczy tylko tej pary, zdarza się wszystkim. I nie jest to problem współczesnego społeczeństwa. Nawiązanie do starotestamentowej opowieści o pomieszaniu ludziom języków przez rozgniewanego Boga pokazuje, że takie sytuacje mają miejsce od zarania dziejów. Ludzie mówią do siebie, ale się nie rozumieją. Nawet jeśli posługują się tym samym językiem, nie potrafią odnaleźć płaszczyzny porozumienia. Każdy mówi o sobie, o swoich uczuciach i potrzebach, nie słuchając drugiej osoby. Przez co dialog staje się pozorny. Ludzie żyją obok siebie, a nie razem ze sobą. Takich sytuacji możemy odnaleźć wiele wokół siebie i we własnym życiu.

Utwór „Na wieży Babel” uświadamia mi, jak niebezpieczny może być egocentryzm. Rozmowa dwojga ludzi z wiersza tylko w jednym punkcie osiąga zgodność, w chwili, gdy mowa jest o rozstaniu: „Bądź spokojny,/ wyjadę z tego miasta. Bądź spokojna, /odejdę stąd”. Brak porozumienia w rozmowie oznacza koniec związku, choć nie wiemy, czy jest tego przyczyną czy skutkiem. Miłość nie może istnieć bez szczerej rozmowy. Ci ludzie przestali się nawzajem słuchać, a więc i dbać o siebie, każde zajmuje się swoimi sprawami, prowadzi własne, odrębne życie. Ta rozmowa jest tylko ilustracją czegoś znacznie głębszego, rozpadu uczuć i związku.

Szymborska daleka jest od moralizowania, ona nie poucza, nie grzmi z ambony, przedstawia tylko zwykłą codzienną sytuację osadzoną w szerszym kontekście kulturowym. Ten „niby-dialog” niesie jednak ważną naukę dla odbiorcy. By stworzyć w życiu coś cennego, trzeba być otwartym na drugiego człowieka, umieć go słuchać i odpowiadać na jego potrzeby. W przeciwnym razie symboliczna wieża upadnie.

Podobne wypracowania