Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zofia Nałkowska „Medaliony” - bohaterowie. Charakterystyka postaci z opowiadań Nałkowskiej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W swoich opowiadaniach, zebranych w tom „Medaliony”, prezentuje Nałkowska bogatą galerię postaci, stanowiących ogólny, bardzo plastyczny, obraz ludzkiej psychiki okaleczonej przez rzeczywistość II wojny światowej. Opowiadania te mają charakter reportażowy – złamani, zniszczeni krańcowymi przeżyciami ludzie mają okazję opowiedzieć o swoich personalnych tragediach. Jednak wszyscy opisują swoje przeżycia w sposób bardzo chłodny i rzeczowy, jak gdyby nie było w nich już żadnych emocji, żadnych ludzkich uczuć. Wszystkie naturalne odruchy zostały w nich złamane przez okrucieństwa, jakich byli świadkiem.

Bohaterami opowiadania „Doktor Spanner” są  współpracownicy niemieckiego naukowca, którzy w czasie wojny pracowali razem z nim w laboratorium. Teraz są przesłuchiwani przez Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich. Rozmowa toczy się w otoczeniu zabudowań laboratoryjnych, kryjących w sobie świadectwa popełnionych tam zbrodniczych czynów. Na makabryczny krajobraz składają się ludzkie ciała oraz różnorakie sprzęty, służące do wyrobu mydła z ludzkiego tłuszczu. Współpracownicy Spannera nie wiedzą, gdzie teraz znajduje się naukowiec. Nie byli również świadomi, że produkcja mydła z tłuszczu ludzkiego była nielegalna lub nawet że profesor trudnił się tym procederem. Dwaj najbliżsi koledzy Spannera tłumaczą jego postępowanie ciężką sytuacją ekonomiczną Niemiec w czasie wojny, z powodu której kraj cierpiał na „brak tłuszczów”. Niemcy nie rozumieją zbrodniczego charakteru postępowania Spannera.

Bohaterką opowiadania „Dno” jest starsza kobieta, która przeszła przez wojenne piekło. Opowiada o swoich przeżyciach w sposób bezceremonialny, początkowo nawet nie wie, czy jej historia jest wystarczająco ciekawa. W toku jej opowiadania dowiadujemy się, że straciła całą rodzinę. Widziała również okropności, które bezpowrotnie odcisnęły piętno na jej psychice. Zmuszana do niewolniczej pracy, trzymana w piwnicy razem z ludzkimi zwłokami, głodzona. Razem z innymi kobietami żywiła się martwymi ciałami, by tylko nie umrzeć z głodu. Opowiada także o podróży koleją do miejscowości Ravensbrück, podczas której przewożone kobiety traciły zmysły z powodu warunków, w jakich były przetrzymywane. Bohaterka opowiadania mówi o swoich przeżyciach bez żadnych emocji, jak gdyby została obdarta ze wszystkiego, co ludzkie.

Opowiadanie „Przy torze kolejowym” opisuje losy kobiety, której śmierć wydała się obserwatorom zadziwiająca. Kobieta ta spędziła wiele godzin leżąc ranna przy kolejowych torach. Mieszkańcy położonej niedaleko wsi bali się jej pomóc. Tylko nieliczni ukradkiem przynosili jej okruchy pożywienia. Pewien młody człowiek kupił jej papierosy i wódkę. Przechodzący obok policjanci ignorowali jej błagania, gdy prosiła ich, by ją zabili. Agonia kobiety trwała bardzo długo, w końcu ten sam młody człowiek, który wcześniej dał jej wódki, widząc niezdecydowanie mundurowych – sam ją zastrzelił. Wszystkim wydało się to niesłychane i okrutne, lecz w wojennej rzeczywistości nawet litość i miłosierdzie potrafią przybrać nieoczekiwane oblicze.

Podobne wypracowania