Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Hasła programowe pozytywizmu - emancypacja kobiet w „Lalce” Bolesława Prusa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Problem emancypacji kobiet stał się jedną z powszechniej dyskutowanych i poruszanych kwestii. Wiązał się z sytuacją zaistniałą w kraju po upadku powstania styczniowego. Wiele rodzin pozostało wówczas bez środków do życia, ponieważ ich główni żywiciele, czyli mężczyźni polegli w walce lub zostali zesłani na Syberię. Postawione w takiej sytuacji kobiety zaczęły pracować. Niestety znalezienie godnego stanowiska okazywało się niezwykle trudne. Większość prac była wykonywana głównie przez mężczyzn. Stąd tak żywe zainteresowanie hasłem emancypacji kobiet i konieczność wcielenia go w życie.

Prus nie był gorącym zwolennikiem pracy zarobkowej kobiet. Nie widział też w tym zdrożności, jeśli była to jedyna droga, by przetrwać. Krytykował jednak niektóre głośne, krzykliwe hasła ruchu kobiecego. W jego powieściach pojawia się wiele postaci emancypantek, ich przykłady można znaleźć chociażby w „Lalce”.

W powieści mamy wiele doskonałych kreacji kobiecych. Oprócz salonowej, pustej lalki - Izabeli Łęckiej, pojawiają się również kobiety, których sposób zachowania świadczy o wysokim poziomie świadomości potrzeb i praw. Doskonałym przykładem jest tutaj postać Heleny Stawskiej. To kobieta, która straciła męża i sama musiała utrzymać cały dom, chorą matkę i malutką córeczkę. Nie bała się jednak ciężkiej pracy i przez wiele godzin dziennie udzielała korepetycji. Poza tym pomagała w porządkowaniu bielizny u baronowej Krzeszowskiej. Była osobą niezwykle dobrą, prostoduszną i życzliwą wszystkim. Pewnie dlatego zdobyła serce starego subiekta – Ignacego Rzeckiego, który marzył, by ożenić ją z Wokulskim. Kiedy baronowa oskarżyła ją o kradzież lalki stanowczo broniła swojej niewinności. Dzięki pomocy Stanisława dostała pracę kasjerki w sklepie.

O emancypacji możemy również mówić w przypadku prezesowej Zasławskiej. Ta starsza pani nie dość, że sama zajmowała się gospodarstwem, to jeszcze nie pozwalała narzucać sobie woli innych. W przeciwieństwie do próżnującej arystokracji gardzącej  obowiązkami zdawała sobie sprawę z tego jak wielką wartością jest praca. Była niezwykle opiekuńcza w stosunku do swoich pracowników i to właśnie u niej widział Wokulski dobrze odżywionych parobków czy zadowolonych ludzi. Prezesowa cały swój majątek zapisała na „podrzutków i ich nieszczęśliwe matki” przypieczętowując tym gestem własną życiową filozofię.

Kobietą wyemancypowaną jest również arystokratka Wąsowska. Jest to kobieta po trzydziestce, bardzo ładna, zadbana i niezwykle otwarta. Wokulski poznaje ją w Zasławku. Od razu uderza jej sympatyczna aparycja, bezpośredniość i szczerość. Jeździ na koniu, wypowiada bardzo kontrowersyjne poglądy o kobietach oraz o relacjach damsko-męskich.

Powyższe przykłady świadczą o tym, że temat emancypacji nie był obcy Prusowi, stworzył on wspaniałe kreacje kobiece, których życie nie było uzależnione od mężczyzn i które same potrafiły zapewnić utrzymanie rodzinom.

Podobne wypracowania