Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Największa przygoda mojego życia - opowiadanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Konno jeżdżę od trzech lat. Pamiętam, że jako mała dziewczynka nauczyłam się rysować konie i potem nie rysowałam już niczego innego. To taka moja wielka pasja. Kiedy pierwszy raz siedziałam w siodle, czułam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Rodzice musieli wtedy obiecać, że zapiszą mnie na kurs, bo inaczej chyba bym nie zeszła z końskiego grzbietu. Moja największa przygoda jest oczywiście związana z konną wycieczką.

Przygotowywałam się do niej ponad miesiąc, to miała być pierwsza prawdziwa konna wyprawa w teren. Dotąd jeździłam tylko na terenie ośrodka rekreacyjnego. Tym razem mieliśmy wyjechać sześcioosobową grupą pod opieką trenera w całodniową wycieczkę po Bieszczadach. W Bieszczady przyjechałam z rodzicami na weekend, dzień wcześniej oswajałam się z nowym koniem na ujeżdżalni, a w niedzielę mieliśmy wyruszyć wczesnym świtem. Całą noc martwiłam się, że zepsuje się pogoda i całą wyprawę trzeba będzie przełożyć. Już sobota była pod chmurką, a prognozy zapowiadały pogorszenie pogody. Od piątej śledziłam temperaturę i wszystkie chmurki na niebie. Ale skoro do siódmej nie spadła ani jedna kropla, uznałam, że wyprawa się odbędzie i obudziłam tatę, żeby zawiózł mnie do stadniny. Miałam rację, wszyscy uczestnicy zebrali się w radosnych nastrojach. Nie tylko...

Podobne wypracowania