Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Juliusz Słowacki „Balladyna” - charakterystyka Balladyny

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Balladyna” Juliusza Słowackiego to misternie skonstruowana tragedia, której główną tematyką jest etyka, władza i ludzka natura. Zagłębiając się w lekturę dramatu, możemy odkryć wyraźny portret psychologiczny głównej bohaterki utworu – Balladyny. To z pozoru prosta dziewczyna z ludu, która pewnego dnia staje przed możliwością zdobycia bogatego męża – rycerza Kirkora. Najpierw jednak musi pokonać samą siebie, potem zabić siostrę Alinę.

Autor dramatu udanie pokazuje momenty chwilowego wahania w postawie Balladyny, która staje na rozdrożu życia – musi wybrać, którą drogą pójdzie, czy na skróty, tłumiąc wyrzuty sumienia, czy też pogodzi się z rolą szwagierki Kirkora. Kiedy decyduje się zabić, a robi to dla zdobycia władzy, zaprzepaszcza własną moralność. To właśnie w tym momencie zaczyna się powolny proces jej autodestrukcji. Z czasem Balladyna traci kontrolę nad swoim zachowaniem, w końcu zaczyna uważać mord za jedyny sposób zdobycia tego, czego akurat pragnie.

W wyniku tych działań, zmienia się jej natura. Poddana pokusom władzy, korzystając z łatwej sposobności pozbycia się niewygodnych wrogów, zatraca się w złu, niszcząc wszelkie etyczne podstawy i  zasady, według których została wychowana. Jeszcze na samym początku widzimy strach, jaki towarzyszy każdemu jej czynowi – strach przed tym, że ktoś dowie się niewygodnej prawdy o jej czynie. Z wszystkich stron spodziewa się ataku, jest pewna, iż wierzby, które były świadkami morderstwa Aliny, wyszepczą swoje zeznania rycerzowi Kirkorowi. Ma wyrzuty sumienia: „Rankiem głos sumienia nudzi,/ Nad wieczorami dręczy i przeraża,/ A nocą ze snu okropnego budzi”. Czuje się przez własne sumienie prześladowana.

Żądza zdobycia władzy przesłania Balladynie wszystko. Wstydzi się wiejskiego pochodzenia, więc zaciera wszelkie ślady, które mogłyby wskazywać na to, że kiedyś była biedna. W tym celu pozbywa się własnej matki z zamku i nie zajmuje się jej losem. Uważa ją za swojego wroga, którego trzeba wyeliminować. Ostatnią zbrodnią bohaterki jest właśnie mord na rodzicu – skazanie na tortury. W ten sposób królowa „odrywa się” od swoich korzeni, zrywa z tradycją, z ostatnim mostem dobra, jakim była jej matka.

Utwór Słowackiego odsłania nam psychologiczne wnętrze osoby, która wpadła w błędne koło władzy i mordu. Nie może z niego uciec, gdyż jedna zbrodnia prowadzi do następnej. Balladyna to kobieta nazbyt ambitna. Przede wszystkim pokazuje to scena rozmowy z siostrą Aliną. Ambicja nie pozwala bohaterce zgodzić się na bycie „tą drugą”. Możliwość zaprzepaszczenia takiej szansy, jaką jest dla niej bogaty Kirkor, wybudza uśpione w niej zło, nakazuje działać. Zaślepiona żądzą tronu, nie zgadza się na propozycję Goplany – aby wskrzesić niewinną siostrę i o wszystkim zapomnieć. Rozgląda się dookoła i szuka sztyletu, aby zabić ponownie: „GOPLANA: Mogłażbyś ty ją zabić po raz drugi?/ BALLADYNA (szukając koło siebie): Zgubiłam mój nóż”.

Balladynę po popełnieniu morderstwa znaczy kainowe piętno – na jej czole pojawia się mała czerwona plama koloru malin (one tworzą „scenerię” morderstwa na siostrze), której kobieta nie może w żaden sposób z siebie zmyć, choć próbuje wszystkich specyfików. Ostatecznie udaje się do Pustelnika. Nie chce wyjawić, w jakich okolicznościach owo znamię powstało, jednak wystarczy, aby wspomniała, że piętno pali ją – starzec domyśla się, co się wydarzyło. Balladyna jest tym przerażona. Od tej pory spędza czas na dojrzewaniu do decyzji o zleceniu morderstwa mężczyzny.

Bohaterka na końcu zabija również swojego wiernego zausznika, Kostryna, mając nadzieję, że pozostaje w ten sposób na świecie jako jedyna strażniczka straszliwej prawdy o samej sobie. Można twierdzić, że Balladyna to postać bezwzględna, zimna, nieczuła. Do ostatniego momentu nawet nie próbuje udawać skruszonej. Wręcz przeciwnie – zdawać by się mogło, że wraz ze sceną finałową jej okrucieństwo wzrasta.

Zdecydowanie Balladynę można uznać za postać negatywną. Jej postępowanie i zachowanie jest naganne, pozostawia wiele do życzenia, tym bardziej, że traci podstawy moralne w imię niskich pobudek. Zabija w imię własnej ambicji, nieukojonej żądzy władzy.

Podobne wypracowania