Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Julian Tuwim „Przy okrągłym stole” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Juliana Tuwima „Przy okrągłym stole” rozpoczyna się słowami pieśni Franza Schuberta – niemieckiego prekursora romantyzmu. Frazę tę można przetłumaczyć w następujący sposób: „O luba sztuko, w iluż szarych godzinach…” Bo właśnie o szarych godzinach traktuje wiersz tego polskiego poety.

Utwór rozpoczyna się pytaniem do ukochanej. Możemy więc wywnioskować, że jego tematem jest miłość. Nie jest to jednak uczucie trwające, ale takie, które zostało w jakiś sposób przerwane. Miejscem szczególnie naznaczonym emocjami jest mieszczący się w Tomaszowie pokój. W tamtejszym białym domku doszło do rozstania podmiotu lirycznego i jego ukochanej. Jedyną możliwością na to, by ponownie dać szansę uczuciom jest powrót do tej miejscowości. Tam przecież wszystko zostało „po staremu”, być może emocje ponownie ożyją, kiedy dwójka ludzi jeszcze raz zasiądzie przy okrągłym stoliku.

„Przy okrągłym stole” to wiersz o bardzo nostalgicznym i tęsknym nastroju. Już samo umieszczenie w nim nawiązania do pieśni Schuberta wskazuje na to, że dzieło tkwi w melancholii. Owe szare godziny trwają nieprzerwanie od pamiętnego wrześniowego dnia. W wierszu pojawia się wiele oznak przemijania – do pokoju wniesione zostały cudze meble, co oznacza, że najprawdopodobniej ktoś inny zaczął tam budować swoje szczęście. Po wspólnie spędzonym czasie pozostało tylko milczenie i zaklęcie niepamięci. Podmiot liryczny przejawia więc nadzieję, że ponowne odwiedzenie Tomaszowa pozwoli na poruszenie tego skostniałego stanu.

Wiersz składa się z ośmiu tetrastychów. Każdy wers liczy dziewięć sylab. Nietypowy jest układ rymów – są one przeplatane, ale rymuje się tylko 2 i 4 wers każdej zwrotki.  Utwór obfituje w epitety, które doskonale budują nastrój („zmierzchem złotym”) oraz precyzują obraz świata („białym domu”). Pojawia się także porównanie: „jak sen urwała się rozmowa” oraz metafora – „pokój martwy”. Dodatkowo, pomieszczenie które kiedyś było miejscem spotkania dwójki zakochanych zostało poddane zabiegowi personifikacji – „dziwi się i nie rozumie”. Wszystko to wskazuje w pewien sposób na to, że świat nie może pogodzić się z tym rozstaniem.

Przy tytułowym okrągłym stole siedzi martwo zaklęta para zakochanych. Czy bliżej jest im do schowanych za mgłą czasu bohaterów legendy o rycerzach króla Artura, czy też może okrąg ten powinniśmy odczytywać jako symbol doskonałości i nieskończonego cyklu? Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć, ale w obydwu wypadkach świat ten zatrzymał się i tkwi w bezruchu. Jedyną metodą na jego ożywienie jest ponowne przeżycie wspólnych chwil, o co tak gorąco prosi podmiot liryczny.

Podobne wypracowania