Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Twardowski „Za szybko” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Jana Twardowskiego, pt. „Za szybko” pochodzi z tomu „Znaki ufności”. Utwór dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich składa się z piętnastu wersów. Mówi o chęci zdobycia wiedzy w jak najkrótszym czasie. Podmiot liryczny zwraca się do adresata słowami „Za szybko chcesz wiedzieć wszystko”. Osoba, która chce poznać Boga jest niecierpliwa. Człowiek chce poznać tajemnice Stwórcy bardzo szybko, od razu. Obwinia również swojego Anioła Stróża. Uważa, że jest „nietypowy”, „nie biały ale serdecznie rudy”.

Jego wiedza na temat wiary rozmija się z jego wyobrażeniem o niej. Być może ów człowiek uważa, że należą mu się natychmiastowe odpowiedzi na pytania, które zadaje.  Prawdopodobnie „poszukiwacz wiedzy” uskarża się na niemożność jej odkrycia. Osoba mówiąca w wierszu poucza, że nie wszystko jest od razu proste „jak seter irlandzki”. W swojej uległości ofiarowuje właścicielowi „ogon – wypróbowany przyrząd do powitań i pożegnań”. Może właśnie ten, który tak bardzo chce odnaleźć „wielką prawdę”, powinien skupić się na początku na rzeczach prostych. Pies jest stworzeniem bożym, oddanym człowiekowi. Bezwzględnie należy do świata zwierząt. Podmiot liryczny podaje nawet jego rasę. Tymczasem Anioł nie wykonuje swojego zadania, ponieważ „omija pytania”, które są mu zadawane.

Twardowski wielokrotnie w swoich utworach zaznaczał, że poznać Boga możemy dzięki poznaniu otaczającego świata. Tak jest i tym razem. Zamiast zadawać pytania i z niecierpliwością czekać na odpowiedź, człowiek powinien sam działać, a także przyswajać wiedzę na tyle, na ile jest to możliwe. Zaczynać od prostych, małych, codziennych zjawisk i powoli dochodzić do poznawania tych bardziej istotnych. Tak, jak pies ofiarowuje nam swój ogon, tak my możemy ofiarować Bogu swój wysiłek i cierpliwość.

Druga część wiersza jest znacznie krótsza. Składa się na nią sześć wersów. W drugim wersie podmiot liryczny jednoczy się z adresatem wiersza. Świadczy o tym zaimek „nas” („obłazi nas chude milczenie”). Być może moralizator ze strofy pierwszej spostrzegł, że jest równie niecierpliwy i także pragnie posiąść wiedzę. Zapada ciemność i milczenie. Panuje złowieszczy nastrój, „skomli chłód zrozumienia”. Mimo wielkiej chęci poznania, która może ogarniać i targać człowiekiem przez wiele lat, pozostaje on bezsilny wobec zamysłu Boga. Choćbyśmy byli niezależni i odporni na Słowo Boże, a wiarę traktowali jako przedmiot badań i tak dowiemy się tyle, ile powinniśmy wiedzieć. Trzeba zaznaczyć, że między wiedzą a wiarą nie ma znaku równości, bo sztuką jest „nie widzieć jeszcze a już uwierzyć”. Poznanie wiary od strony katechetycznej nie oznacza, że staniemy się jej prawdziwymi wyznawcami. Jak wiele razy powtarzał ksiądz Twardowski oraz wielu innych kapłanów, Boga poznaje się właśnie poprzez wiarę.

„Za szybko” jest przykładem liryki inwokacyjnej. Jest to wiersz biały, nie ma w nim rymów. Ilość sylab w poszczególnych wersach jest zróżnicowana. Autor posłużył się epitetami, które nadają utworowi plastyczności. Są to, np. „Anioł Stróż serdecznie rudy”, „pyskate cierpienie”, „brązowe oczy”, „łeb zwężony”, „chude milczenie” oraz porównaniem: „ciemność jak pilśniowy kapelusz”.

Podobne wypracowania