Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Romantyczna koncepcja natury - opracowanie, przykłady

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Romantyzm to epoka literacka, która trwała w XIX wieku. Rozpoczyna się wydaniem w 1822 „Ballad i romansów” Mickiewicza, a kończy upadkiem Powstania Styczniowego w 1964 roku. Jedną z istotnych cech literatury romantycznej jest specyficzna koncepcja ukazywania natury na łamach dzieła literackiego. 

W dziełach romantycznych natura jest opisywana w celu nakreślenia psychologicznej strony sytuacji lirycznej. Opis przyrody współgra ze stanem psychicznym bohatera, uzupełnia go i dopełnia poprzez występowania odpowiednich zjawisk atmosferycznych. Spróbujmy wykazać przedstawioną tezę na podstawie analizy fragmentów dwóch romantycznych dzieł, „Świtezianki” Adama Mickiewicza oraz „Do Justyny. Tęsknota na wiosnę” Franciszka Karpińskiego. 

W mickiewiczowskim dziele „Ballady i romanse” wiecznie odradzająca się ku życiu przyroda pełni bardzo ważną rolę. To dzięki niej czytelnik poznaje przestrzeń, w którym rozgrywa się sytuacja liryczna. Jednocześnie już poprzez sam opis przyrody poznajemy, co czują bohaterowie liryczni - inne odczucia sugerują gwałtowne burze, inne łagodny, sielski krajobraz. W balladzie „Świtezianka” na początku krajobraz jest sielski: bohaterowie liryczni kroczą przy „świetle księżyca” rozjaśniającego noc, obdarowują się nawzajem malinami i kwiatkami, szepcą miłosne wyznania. Następnie, sceneria się zmienia: „zżółkniały liścia i dżdżysta nadchodzi pora”. Dziewczyna zostaje porównana do „sarny płochej”, błądzącej po kniejach, w poszukiwaniu kochanka. Kiedy on złożył miłosne wyznanie, sceneria staje się jeszcze bardziej ponura; strzelec „dziką powraca drogą”, a pod jego stopami „zwiędła szeleczce gałązka”. Naraz krajobraz staje się jeszcze bardziej wrogi: „woda […] burzy się, wzdyma, pękają tonie, o niesłychane zjawiska!” Z otchłani Świtezianki wyłania się piękność, która skłoni strzelca do złamania przysięgi i przyniesie zgubę kochankom.  

W wierszu Franciszka Karpińskiego „Do Justyny. Tęsknota na wiosnę” występują liczne desygnaty, które wiodą uwagę czytelnika ku przyrodzie. Podmiot liryczny przywołuje blask słońca, światło dnia, kłosy pszenicy, śpiew słowika, podmokłą łąkę, różnobarwny kwiat. Wprowadzają one do utworu sielankowy nastrój oraz przywołują arkadyjski topos idealnego pejzażu. W tak wykreowanej przestrzeni podmiot liryczny w melancholijnym miłosnym monologu opowiada czytelnikowi o swojej miłości do Justyny. Każdą zwrotkę kończy dynamizujące utwór wykrzyknienie bądź pytanie retoryczne, z emfazą wskazujące na dotkliwą pustkę odczuwaną przez osobę mówiącą w wierszu po utracie ukochanej: „że mi dotychczas nie świeci?”, „a mój mi ptaszek nie śpiewa!”.

Podobne wypracowania