Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jerzy Andrzejewski „Bramy raju” - opracowanie utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Powieść Jerzego Andrzejewskiego pt.: „Bramy raju” powstała w 1960 roku, stanowiąc pewnego rodzaju rozrachunek autora z systemem komunistycznym, zdemaskowanym już w obłudzie i zaprzeczeniu ideom, jakie głosił u swych źródeł. Pisarz poczuł się rozczarowany konstatacją tego, jak dalece czynnik ludzki, a więc indywidualne interesy, polityka i zwykła egoistyczna nienawiść są w stanie zdeformować nawet najczystsze, najszczytniejsze idee, w które szczerze wierzył na początku swojej drogi twórczej.

Zobrazowaniu tego typu deziluzji służy konstrukcja historii o krucjacie dziecięcej z 1212 roku, odwołująca się do rzeczywistego, historycznego wydarzenia w postaci nietypowej pielgrzymki do Jerozolimy, która dzięki niewinności i czystości swoich uczestników miała zapewnić chrześcijanom odkupienie po rzezi dokonanej w Bizancjum. Andrzejewski podjął się jednak daleko idącej beletryzacji tego tematu, rozbijając go na spowiedź głównych bohaterów, których motywacje okazują się zupełnie niezgodne z ogólnie założonym celem krucjaty i wiązanymi z nią nadziejami na moralne oczyszczenie członków całej wspólnoty Kościoła. Spowiedzi dziecięcych bohaterów przysłuchuje się stary franciszkanin, który w finale powieści zostanie zadeptany przez pochód zbliżający się już do Jerozolimy.

W pierwszej kolejności poznajemy Maud, przybraną siostrę organizatora wyprawy - Jakuba z Cloyes. Wyjawia swemu spowiednikowi, iż do udziału w pielgrzymce nie skłoniła jej wcale potrzeba religijnego oczyszczenia, lecz kazirodcza, niespełniona miłość do Jakuba, która zachęciła do wyprawy również inną z jej uczestniczek - Blankę. Podobna motywacja przyświeca również chłopcom – Robert, syn młynarza, wyrusza na krucjatę śladem Maud, którą pożąda w sposób pozbawiony dziecięcej czystości i niewinności; Aleksy Melissen darzy zaś niespełnioną, homoseksualną miłością Jakuba, utrzymując jednocześnie stosunki seksualne z Blanką, podobnie jak on odrzuconą przez młodego pasterza. Dopełnieniem deziluzji staje się spowiedź Jakuba, który przyznaje, że pomysł krucjaty nie wynikał z tajemniczego objawienia, lecz z podpowiedzi jego kochanka, hrabiego Ludwika. 

Franciszkański mnich przekonuje się, że wielka, czysta i godna podziwu idea dziecięcej krucjaty okazała się fikcją i wynikiem chłodnego wyrachowania. Ostateczna porażka spotyka go wtedy, gdy – pozbawiony już swych złudzeń – usiłuje zatrzymać młodych pątników; zostaje zadeptany przez dążące do realizacji swych namiętności i interesów bezwzględne istoty, które w niczym nie różnią się od dorosłych. Umierając błogosławi jednak idącą dalej pielgrzymkę.

W świetle tak zarysowanej fabuły tytuł powieści nabiera charakteru ironicznego. „Bramy raju” w najbardziej powierzchownym znaczeniu możemy odnieść do symbolicznego określenia Jerozolimy jako świętego miasta, którego nabożne nawiedzenie miało dawać chrześcijanom możliwość szczególnie bliskiego spotkania z Bogiem i szczerej modlitwy. Spowiedź dzieci przedstawia jednak ich wędrówkę nie jako podróż w kierunku Bożej Światłości, lecz w stronę piekła ludzkiej pożądliwości, nieszczęśliwych miłości i zakłamania. „Bramy raju” zdają się więc ironicznym określeniem pewnego rodzaju granicy obłudy i hipokryzji, jaką przekracza każda ideologia wymagająca od swych wyznawców fanatyzmu, oparta na pustych sloganach i niewiele znaczących gestach.

Podobne wypracowania