Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Porównaj Marię z „Bogurodzicy” i utworu „Posłuchajcie, bracia miła...”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Bogurodzica” i „Posłuchajcie bracia miła...” to dwa utwory zaliczane do średniowiecznej liryki maryjnej. Powstały w dużym odstępie czasu, dzieli je około trzysta lat i - choć oba przedstawiają wizerunek Matki Boskiej - znacznie się od siebie różnią. 

Starsza - „Bogurodzica” - jest utworem o podniosłym nastroju. Nastrój ten, a także forma modlitwy, sprawiają, że obraz Matki Boskiej, jaki się z tego tekstu wyłania, jest bardzo dostojny, pełen powagi i majestatu. Boża Rodzicielka jest przychylną orędowniczką ludzkich spraw, z powagą wysłuchuje próśb, które wierni chcą za jej pośrednictwem zanieść do Boga. Status matki Boga wymaga szacunku, okazywania czci. Taką postawę przyjmuje pokorny lud, będący w tym utworze podmiotem lirycznym. Relacja między ludźmi i Matką Boską jest bliska, ale nie poufała. Ludzie wierzą, że Maryja jest bliżej Boga niż oni, a jej wstawiennictwo ma większą moc niż ich modlitwa. Dlatego proszą o pośrednictwo. Mają zaufanie do Matki Boskiej, oddają się pod jej opiekę, ale cały czas mają świadomość dzielącej ich przepaści. Matka Boska przebywa w niebiosach wraz ze swoim Synem, gdzie zaznaje szczęścia wiecznego, oni zaś żyją na ziemi.

„Posłuchajcie bracia miła...” to pierwsze słowa utworu znanego też jako „Lament Świętokrzyski”. Są to słowa Matki Boskiej, skierowane do słuchaczy, czyli do ludzi. W tym wypadku to Maryja zwraca się do człowieka, to ona pragnie być wysłuchana. Jej sytuacje jest zgoła odmienna niż w wspomnianej wyżej „Bogurodzicy”. Matka Boska żyje wśród ludzi, dzieli z nimi troski i pragnie ich współczucia. To nie dostojna władczyni odbierająca w niebie nagrodę i należny hołd, ale cierpiąca matka, wpatrzona w ciało ukrzyżowanego Syna. Matka Boska cierpi psychicznie i fizycznie, widzi mękę swego jedynego dziecka, pragnie mu przynieść ulgę, ale to niemożliwe. Widzi niesprawiedliwość niewinnie skazanego i nie może milczeć. Jej lament jest wyrazem najwyższego cierpienia.   

W godzinie śmierci Syna przypomina sobie moment zwiastowania i związane z nim szczęście. Teraz wypomina to Archaniołowi Gabrielowi, który zapowiadał jej wielką radość. Potem zwraca się do wszystkich matek, by modliły się do Boga, aby nie było im nigdy dane doświadczyć takiego losu.

W utworze „Posłuchajcie, bracia miła...” Matka Boska jest znacznie bliżej ludzi. Nie tylko dlatego, że przebywa pomiędzy nimi, że do nich się zwraca, ale też dlatego, iż charakteryzują ją cechy prawdziwie ludzkie. O ile w „Bogurodzicy” jawi się raczej jako przychylna, ale niedostępna Królowa, o tyle w „Posłuchajcie...” jest po prostu ogarniętą nieszczęściem matką, szukającą pocieszenia w ludzkim współczuciu. Nieszczęście, jakie ją spotkało, jest częścią ludzkiego losu i Ona znosi je w sposób charakterystyczny dla człowieka. W tym obrazie Matki Boskiej nie ma cech boskości.

Podobne wypracowania