Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Problem ludzkiej egzystencji na podstawie Księgi Hioba - refleksja nad przesłaniem księgi biblijnej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Człowiek w ciągu swojego życia przeżywa wiele dylematów. Zastanawia się, czy to, co robi, ma sens, czy rzeczy, które mu się przydarzają, prowadzą do czegoś, czy może on sam jest tylko zabawką w rękach losu.

Hiob nie miał namacalnych dowodów na istnienie Boga, a jedynie fakty: stratę dobytku i śmierć dzieci. Nie wiedział, dlaczego te nieszczęścia właśnie jemu się przydarzyły, nie dostawał żadnej odpowiedzi na zadawane Bogu pytania. Wszystko zdawało się obracać przeciwko niemu, strofowała go własna żona, przyjaciele także zawiedli. Hiob mógł się poddać, jednak uparcie trwał przy swoim zdaniu. Jego historia stanowi wielką lekcję wytrwałości i pewności, którą czasami bardzo trudno zachować w krytycznych sytuacjach.

Bohater omawianej księgi żył sprawiedliwie i w zgodzie ze wszystkimi, jednak spadły na niego nieszczęścia, które mogłyby stanowić karę dla największego przestępcy. Hiob nie był niczemu winien, mimo to stracił wszystko, co posiadał.

Wydaje się to niesprawiedliwe, jednak Księga Hioba” uczy nas rozumowania nie tylko w kategoriach zero-jedynkowych. Czasami złoczyńcom żyje się lepiej, prowadzą oni długie życie i unikają kary za swoje postępowanie. I z drugiej strony – tym, którzy starają się zachowywać przykazania i kręgosłup moralny, życie cały czas rzuca kłody pod nogi. Niektórzy nazwaliby to ironią losu, a ta czasami może osłabić zapał sprawiedliwych i utwierdzić w złym postępowaniu nieuczciwych ludzi.

Historia Hioba uczy nas jednak, że Bóg widzi wszystko i czasami działa nie tylko w celu ukarania grzeszników i nagrodzenia cnotliwych. Często wystawia na próbę, by sprawdzić czyjąś wiarę i gotowość do poświęcenia, tylko dlatego, iż taka jest Jego wola. Na tym polega wiara, by przyjąć to, co się otrzymuje.

Ewangelia św. Łukasza mówi: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Te słowa, zapisane już w Nowym Testamencie, możemy odnieść do sytuacji Hioba. Zaparcie się samego siebie to wyrzeczenie się wszystkiego, co nas hamuje. Gromadzone dobra, majątek czy skarby często nie pozwalają postępować moralnie, gdyż człowiek ma na uwadze tylko zatrzymanie tego, co do tej pory osiągnął. To swoisty egoizm.

Przykład Hioba jest inny. Jego dobra nie sprawiały, że stał się złym człowiekiem, a mimo to został unieszczęśliwiony i porażony trądem. Fakt ten obrazuje, że nigdy nie możemy przewidzieć wyroków Boskich ani się przed nimi uchronić. Jeśli decydujemy się na trwanie w wierze, musimy przyjmować wyroki, nawet jeśli wydają nam się one niesprawiedliwe.

Powinniśmy także mieć na uwadze fakt, iż nie jesteśmy w stanie pojąć wszystkiego, co się nam przydarza. Nawet jeśli nie patrzylibyśmy z perspektywy religii, czasem lepiej spokojnie przyjąć los, jaki na nas spada, niż szarpać się z tym, na co i tak nie mamy wpływu.

Złość jest najgorszym doradcą i niszczy przede wszystkim tego, który pozostaje w gniewie. Oczywiście, czasami bunt może być konstruktywny, jednak pozostawanie w stanie permanentnej niezgody na świat nie może być owocne.

Nasza egzystencja jest niepewna, nie możemy tak naprawdę przewidzieć, co się nam przydarzy i jak potoczą się nasze dalsze losy. Hiob otrzymał dwa razy więcej bogactw, niż miał przed zesłaną na niego próbą, jednak cała Księga uczy, że jeśli nie teraz, to na pewno w przyszłości, choćby po śmierci, rachunki będą wyrównane.

Podobne wypracowania