Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Sonety krymskie” - „Burza” - środki stylistyczne, budowa sonetu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W 1823 roku miał miejsce proces wytoczony przez carskie służby członkom Towarzystwa Filomatów, w wyniku którego jego członkowie zostali zesłani do Rosji. Wśród nich znalazł się również Adam Mickiewicz, wykorzystując pobyt w Odessie na podróże po całym Krymie. Ich efektem stał się cykl „Sonetów krymskich” wydany po raz pierwszy w 1826 roku, w ramach którego poeta zawarł tryptyk utworów o tematyce marynistycznej, jakiego zamknięcie i niejako podsumowanie zrealizowało się w postaci sonetu pt. „Burza”.

Konstrukcja wiersza odpowiada koncepcji gatunkowej sonetu – składa się z czterech strof, w ramach których trzy pierwsze pełnią rolę opisową, a ostatnia zawiera refleksję wypływającą z zarysowanej wcześniej sytuacji. Zgodnie z tytułem dwa początkowe tetrastychy „Burzy” opisują w niezwykle plastyczny i ekspresyjny sposób zjawisko morskiego sztormu z perspektywy pasażerów statku wydanego na pastwę żywiołu. Pierwsza z końcowych tercyn opisuje natomiast przerażenie ludzi w obliczu zjawisk natury, których nie można w żaden sposób powściągnąć, powstrzymać przed niszczycielskim szałem, wobec czego jedynym, co można jeszcze zrobić, jest modlenie się o „odegnanie śmierci”.

Tercyna stanowiąca acutum całego utworu wprowadza postać tajemniczego podróżnego „siedzącego w milczeniu na stronie”, wyraźnie odizolowanego od dramatycznych wydarzeń i przerażenia współpasażerów. Pomimo, iż jest on opisywany w formie trzecioosobowej, możemy utożsamić go z podmiotem lirycznym, który do tej pory wypowiadał się bezosobowo, z perspektywy biernego obserwatora, jakby malarza obserwującego burzę z dala, by uwiecznić ją na swym obrazie; takie utożsamienie uprawomocnia fakt, iż poznajemy myśli bohatera, pomimo, iż z pewnością nie wypowiedział ich głośno. W charakterze podsumowania pojawia się refleksja nad pewnym aspektem bezpośredniego zagrożenia życia, który przewrotnie jest powodem do szczęścia – umieranie w poczuciu szczęścia jest dostępne dla trzech grup: tych, którym śmierć jest już obojętna, tych, którzy znajdują nadzieję i pocieszenie w modlitwie, jak również tych, którzy „mają się z kim żegnać”. Widać więc, że tajemniczy podróżny jest człowiekiem głęboko nieszczęśliwym z powodu samotności, jaka dogania go nawet w środku morskiej burzy – nie znajduje ukojenia ani w obojętności, ani w przyjaźni z Bogiem, ani we wspomnieniach dobrych chwil z bliskimi.

Zawarty w tetrastychach opis burzy został skonstruowany z dbałością o oddanie towarzyszących jej wrażeń zmysłowych i emocji, stąd też spore nagromadzenie w tych fragmentach rozmaitych środków stylistycznych. Należą do nich wyrazy dźwiękonaśladowcze skupione w krótkich, eliptycznych zdaniach oddających gwałtowność żywiołu: „ster prysnął, ryk wód, szum zawiei”, „pomp złowieszcze jęki”, „wicher zawył”. Jednocześnie zjawiska naturalne zostają upersonifikowane – obejmują władanie nad światem jako świadome swej siły podmioty działające, stąd też pompy wydają „złowieszcze jęki”, liny „majtkom wyrywają się z ręki, „wicher z trumfem zawył”; burza została również metaforycznie nazwana „geniuszem śmierci”, którego działalność zostaje opisana za pomocą porównania:

„Wstąpił genijusz śmierci i szedł do okrętu,
Jak żołnierz szturmujący w połamane mury”.

W pierwszej tercynie ciekawym zabiegiem stylistycznym jest użycie zaimków wskazujących w odniesieniu do konkretnych grup przerażonych pasażerów w taki sposób, iż uwaga czytelnika zostaje przeniesiona z jednego punku odmalowywanej w wierszu przestrzeni na drugi jak w filmowej sekwencji następujących po sobie kadrów. Dynamizm sceny podtrzymany po mistrzowsku dzięki użyciu takiej techniki zostaje nagle przełamany statycznością i spokojem ostatniej tercyny, co możemy uznać za pewien rodzaj wykorzystania efektu barokowego „stupore”. 

Podobne wypracowania