Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Dwa różne spojrzenia na świat obozów koncentracyjnych - „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz „Opowiadania” Tadeusza Borowskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Różne opinie na temat rzeczywistości obozowej wynikają z innej perspektywy patrzenia oraz odmiennych zasad moralnych. Bohater „Innego świata” jest więźniem, ale nie jest niewolnikiem systemu. Nie wyrzekł się wszystkich wartości by próbować ocalić swoje życie. Wręcz przeciwnie, często je narażał by ocalić innych. Bohater „Opowiadań” Tadeusza Borowskiego jest człowiekiem zlagrowanym do szpiku kości. Wie z kim trzymać, żeby zachować życie.

Życie w obozie polega na ciągłej walce o przetrwanie. Tadek, bohater „Opowiadań” uzyskał uprzywilejowaną pozycję wśród więźniów. Był pomocnikiem kapo. Dzięki temu jego egzystencja w obozie była znośniejsza. W opowiadaniu „Dzień na Harmenzach” bohater stawia się przełożonemu, odmawia sprzedaży butów. Zauważmy, że bohater ma prawo decydować o swoich rzeczach. Było to rzadkością w obozie, najczęściej przełożeni sami zabierali, to co im się podobało, nie pytając o pozwolenie. Post proponuje za buty bochen chleba. Jednak to nie przekonuje bohatera, który niedawno dostał szesnaście bochenków z Warszawy. Te sytuacje są znamienne, pokazują zależności w obozach. Ten, któremu nie groził głód, był w uprzywilejowanej sytuacji. Tadeusza nie spotkamy w sytuacji, w której okazałby miłosierdzie czy współczucie.

Odmienną postawę prezentuje bohater „Innego świata”. On walczy z totalnym upodleniem. Stara się zachować resztki moralności i szacunku dla siebie. Jedyną formą próby poprawy swojego losu było sprowokowanie sytuacji, w której stracił zdrowie i mógł iść do szpitala. Takie zachowanie nie godziło w innych ludzi, bohater sam siebie męczył, nie robił tego kosztem współwięźniów. Kilka razy zrezygnował ze swojej porcji zupy. Na przykład gdy spotkał „zabójcę Stalina”, więźnia, z którym wcześniej pracował, a który z głodu znajdował się na skraju szaleństwa. Herling oddał mu swoją menażkę z zupą.

Trudno przykładać dzisiejszą miarę oceny moralnej obu postaw. Człowiek, jako istota słaba sam nie wie do czego jest zdolny się posunąć w sytuacjach skrajnych. Poznanie siebie, może rozczarować.

Podobne wypracowania