Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Cyprian Kamil Norwid „Pierścień wielkiej damy” - opracowanie dramatu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Cyprian Kamil Norwid jest jedną z najciekawszych postaci romantyzmu polskiego. Tajemniczy, przez długie lata niedoceniany, odkryty dopiero przez Zenona Przesmyckiego (pseudonim Miriam), umarł w biedzie i zapomnieniu.

Twórczość tego wszechstronnego artysty (był rysownikiem, poetą, prozaikiem, dramatopisarzem) uważana jest za dość hermetyczną. Odbioru czytelniczego nie ułatwiają liczne przemilczenia, wykropkowania czy niedomówienia. Jednak dla pewnej grupy czytelników jest to niezaprzeczalny atut świadczący o głębi intelektu oraz specyficznej koncepcji poetyckiej opierającej się na wadze tego, co niewypowiedziane.

Zmienne koleje losu oraz wrodzone samotnictwo sprawiły, iż twórczość Norwida cechuje się wizyjnością, oniryzmem połączonymi z ostrą refleksją na temat ówczesnych czasów oraz intelektualnym podejściem do problemów filozoficznych.

„Pierścień wielkiej damy” jest powszechnie nazywany „białą tragedią”, gdyż nie występują w niej krwawe czy drastyczne sceny. Nie dopatrzymy się tam fizycznej brutalności ani dosłownie  agresywnego zachowania kogokolwiek. Jest to więc tragedia w nowoczesnym rozumieniu tego słowa – Norwid zdaje się mówić, iż tragiczność niekoniecznie musi polegać na rozlewie krwi, śmierci i innych uszczerbkach na życiu lub zdrowiu. Według niego, prawdziwa tragedia rozgrywać się może także na polu emocjonalnym i międzyludzkim i nie mieć nic wspólnego z morderstwami i samobójstwami. Właśnie taki typ tragedii przedstawić chciał pisząc „Pierścień wielkiej damy”. Omawiane dzieło jest tragedią „wysoką”, gdyż akcja dzieje się na salonach, a głównymi bohaterami są przede wszystkim warstwy wyższe.

Atmosfera budowana jest na półcieniach emocjonalnych, nie posiada także jednoznacznego zakończenia. Mimo to, lubujący się w kontrastach i ciekawych zestawieniach, autor podjął się aktualnej tematyki i akcję swojego dramatu przedstawił w skrajnie nacechowanych miejscach: są to salon bogatej hrabiny Harrys oraz skromny pokoik jej dalekiego krewnego Mak-Yksa, który zajmuje się tworzeniem poezji. Jest on niepoprawnym romantykiem, jednak bez grosza przy duszy. Potajemnie kocha się w hrabinie, która należy do Towarzystwa Miłosiernego i jest bardzo religijna. Występują także: sędzia Durejko oraz graf Szeliga, który również odczuwa coś więcej, niż tylko przyjaźń w stosunku do hrabiny.

Cała akcja oscyluje wokół symbolu pierścienia: występuje on pod postacią sztucznych ogni na niebie, zabawy dziewcząt w ogrodzie czy wreszcie klejnotu należącego do hrabiny. Właśnie jego zagubienie stanowi centrum tragedii. O kradzież oskarżony jest biedny Mak-Yks, sędzia Durejko wzywa więc policję i nakazuje rewizję wszystkich zebranych na przyjęciu. Mak-Yks ze względu na swój światopogląd nie zgadza się na przeszukanie, co oczywiście sprowadza na niego wszelkie podejrzenia.

Okazuje się jednak,  iż to nie on ukradł pierścień, ale że przedmiot po prostu się zagubił. Hrabina, która myślała, iż Mak-Yks rzeczywiście jest sprawcą zniknięcia pierścienia, wstydzi się swoich podejrzeń. W ramach rekompensaty ofiarowuje młodzieńcowi swoją rękę, którą chłopak po dłuższej chwili wahania przyjmuje. Jednak pozostaje pytanie: czy kobieta rzeczywiście tego chciała, czy zrobiła to wyłącznie ze względu na konwenanse? Jak dalej potoczą się losy młodych –  czy miłość będzie tu miała jeszcze coś do powiedzenia?

Norwid pozostawia czytelnika bez jasnej puenty. Nie podpowiada mu, po której stronie ma się opowiedzieć, sugeruje tylko, iż nie wszystko wygląda tak, jak powinno. Rolą czytelnika jest odnalezienia rys i pęknięć oraz wyciągnięcie wniosków na temat bohaterów i sytuacji, w jaką zostali uwikłani.

Podobne wypracowania