Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Filozofia św. Franciszka i św. Aleksego - wybierz filozofię, która bardziej Ci odpowiada (odpowiedź uzasadnij)

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

O nauce i życiu świętego Franciszka z Asyżu oraz św. Aleksego dowiadujemy się ze średniowiecznych przekazów. Pierwszemu poświęcono między innymi „Kwiatki świętego Franciszka”, utwór, którego forma jest charakterystyczna dla średniowiecza. Owe „Kwiatki” to nic innego jak zbiór opowieści i historii z życia i działalności świętego.

Życie i śmierć św. Aleksego opisuje z kolei utwór wierszowany pt.: „Legenda o świętym Aleksym”. To także gatunek typowy dla literatury średniowiecznej. Miał on sławić czyny świętych, przekazywać dzieje ich życia oraz kreować wzorce osobowe. Oba utwory należą do literatury hagiograficznej, czyli poświęconej tematyce religijnej, życiu świętych.

Życiorysy obu świętych są podobne. Urodzili się w bogatych rodzinach, wychowani zostali w dostatku. Święty Franciszek w tym czasie prowadził hulaszczy, grzeszny tryb życia. W 1206 roku jednak się nawrócił i rozdał swój majątek, wybierając życie w ubóstwie.

Takie samo życie w biedzie wybrał św. Aleksy. Uczynił to w dniu swojego ślubu, kiedy podczas nocy poślubnej uzgodnił ze swoją młodą żoną, wybraną mu zresztą przez rodziców, że odejdzie z domu. Tak też uczynił. Udał się do Odessy, rozdał swój cały majątek i stał się żebrakiem. Z pieniędzy, które otrzymał zabierał tylko tyle, ile było mu potrzebne do przeżycia, resztę rozdawał biednym. W imię wiary prowadził bardzo ascetyczny tryb życia tak, ze wysłannicy jego ojca, nie potrafili go poznać. Wrócił zresztą do Rzymu, gdzie żył jako żebrak pod swoim rodzinnym domem. Dopiero po jego śmierci bliscy dowiedzieli się kim był. Wtedy też zaczęły dziać się cuda - jego ciało sprawiało, że chorzy, którzy go dotykali odzyskiwali zdrowie.

Św. Franciszek nie uprawiał aż tak wielkiej ascezy. Starał się żyć zgodnie z przykazaniami miłości. Wybrał ubóstwo, jednak pracował dla innych ludzi. Remontował kościoły, opiekował się chorymi i trędowatymi. Głosił także, ze zwierzęta i rośliny tak, jak ludzie są stworzeniami bożymi i że także zasługują na szacunek i miłość. Wkrótce znalazł wielu zwolenników i już w 1210 roku powstała pierwsza reguła zakonu franciszkanów. Święty Franciszek był także inicjatorem wystawienia pierwszej żywej szopki.

Jeśli miałabym wybrać, która z postaci jest mi bliższa z pewnością wskazałabym św. Franciszka. Bardziej przemawia do mnie jego filozofia szacunku do całego świata. Zwracał on uwagę na całe dzieło stworzenia, pokazywał, że nie tylko człowiek jest ważny. Taką postawą uczył szacunku wobec otaczającego nas świata. W swoim testamencie pisał o tym, że wybrał drogę ubóstwa i pracy z trędowatymi, bo taki tryb życia pozwolił mu walczyć z wygodnictwem i lenistwem. Taka działalność pozwalała mu walczyć ze swoimi wadami. W hymnie swojego autorstwa nazywał słońce i księżyc, rośliny i zwierzęta braćmi. Dowodzi to, że potrafił czerpać radość z otaczającego go świata, mimo ubóstwa, na jakie sam siebie skazał.

Święty Franciszek, w odróżnieniu od świętego Aleksego nie krzywdził jednak ani siebie, ani swoich bliskich. Św. Aleksy opuścił swoją młodą żonę zaraz po ślubie, zabierając jej szansę na spełnione macierzyństwo, szczęście rodzinne. Skazując na los samotnej kobiety, która na dodatek została związana ślubem z mężem, nie mogła więc ponownie wyjść za mąż. Ponadto Aleksy oprócz majątku pozbawił siebie także godności. Wystawił się na pośmiewisko ludzi. Zapewne przyświecał mu w tym jakiś wyższy cel. Trudno jest mi jednak zrozumieć taką postawę. Aleksy właściwie w żaden sposób nie przyczynił się do ulepszenia świata. Rozdał swój majątek, co sprawiło, że wspomógł najbiedniejszych. Nie pracował jednak, wzorem św. Franciszka, z chorymi, nie stworzył reguły zakonnej.

Uważam, że w dzisiejszym świecie moglibyśmy dużo nauczyć się od świętego Franciszka. Jego przykład pokazuje, ze można być szczęśliwym, wybierając życie w ubóstwie, zamiast gonienia za pieniędzmi. Nauczył nas także szacunku do otaczającego świata. W dzisiejszych czasach zdajemy się o tym zapominać i może mieć to nieodwracalne skutki w postaci na przykład katastrof ekologicznych. Dlatego właśnie filozofia świętego Franciszka jest mi bliższa - jest ona wciąż aktualna, wciąż możemy z niej czerpać i zmieniać świat wokół na lepsze, postępując zgodnie z zasadami, według których żył ten święty.

Podobne wypracowania