Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara” - utwór jako powieść psychologiczna

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Tematem powieści psychologicznej są głównie doznania, emocje, przeżycia wewnętrzne bohatera lub bohaterów. Autor powieści interesuje się ich stanami psychicznymi, tym, co przeżywają. Powieść psychologiczna skupia się nie tyle na wydarzeniach, tym „co się dzieje”, ale na tym, jak to „dzianie się” odbierają bohaterowie. Wydarzenia w powieści psychologicznej przedstawione są nie w formie zwięzłej relacji, ale raczej z puntu widzenia konkretnych osób, z ich perspektywy. Ten typ literatury był szczególnie popularny w wieku XIX i XX, a jednym z mistrzów powieści psychologicznej był rosyjski pisarz Fiodor Dostojewski.

„Zbrodnia i kara” to jedna z najlepszych i najbardziej znanych książek Dostojewskiego, opisująca zbrodnię popełnioną przez Rodiona Raskolnikowa, byłego studenta, który morduje lichwiarkę Alonę Iwanowną i jej siostrę Lizawietę. Pod wpływem załamania psychicznego oraz perswazji Sonii Marmieładowej Raskolnikow przyznaje się do zbrodni i zostaje skazany na ośmioletnią zsyłkę na Syberię. Dostojewski skupia się na opisaniu przeżyć mordercy, niemal nie interesuje go intryga kryminalna, śledczy policji, który nakłania Raskolnikowa do przyznania się, nie korzysta z typowych metod policyjnych – przesłuchania i osaczania podejrzanego na podstawie dowodów –  ale z subtelnych sposobów psychologicznych. Wszystko to sprawia, że powieść Dostojewskiego to niemal modelowa literatura psychologiczna.

Autor drobiazgowo opisuje przeżycia wewnętrzne Raskolnikowa przed, w trakcie oraz po popełnieniu zbrodni. Bohater decyduje się zostać przestępcą z pobudek materialnych, ale nie tylko. Raskolnikow potrzebuje pieniędzy, rzucił studia prawnicze, bo nie miał, za co się utrzymać. Chce podjąć pracę, ale musi szybko zdobyć gotówkę, bo dostał od matki list, a razem z nim informację, że jego siostra Dunia wychodzi za mąż za Łużyna, bogatego radcę, człowieka niesympatycznego i wyniosłego. Raskolnikow domyśla się, co kryje się za ślubem – siostra chce dobrze się urządzić, tak, by pomóc jemu i matce. Młodzieniec za wszelką cenę nie chce dopuścić do tego, by Dunia tak się poświęcała. Aby to zrobić, musi natychmiast zdobyć pieniądze. Długo rozważa, co ma zrobić. Jego rozterki i wahania przedstawione są w formie monologu wewnętrznego.

Na decyzję, by zamordować lichwiarkę wpływa jeszcze jedna okoliczność – otóż Rodion jest wyznawcą teorii o równych i równiejszych, osobach, którym z racji  zdolności czy talentów wolno więcej od innych. To znakomici wodzowie, politycy, przywódcy i wynalazcy. Raskolnikow twierdzi, że jeśli na swojej drodze napotykają oni przeszkody, mogą je usunąć, korzystając nawet z przemocy. Były student zamierza przekonać się, czy także zalicza się do tej kategorii. Odpowiedź na to ma dać właśnie zabójstwo lichwiarki. W mniemaniu Raskolnikowa Alona Iwanowna jest osobą nic nie wartą, określa ją pogardliwym mianem „wszy”.

Plan zabójstwa zostaje zrealizowany pewnego lipcowego wieczoru. Raskolnikow idzie do lichwiarki pod pretekstem pożyczenia pieniędzy, kobieta go zna, już wcześniej zastawiał u niej drobne przedmioty. Staruszka wpuszcza go do środka, Raskolnikow morduje ją siekierą. Do mieszkania wchodzi nagle siostra Alony, Lizawieta. Napastnik nie spodziewał się tego, sądził że kobieta wróci później. Dokonuje drugiego morderstwa. Czyn, który popełnił, napełnia go przerażeniem i obrzydzeniem. Raskolnikow traci głowę, zapomina zabrać pieniędzy, o mały włos nie zostaje nakryty na miejscu zbrodni. „Coraz bardziej opanowywał go strach, zwłaszcza po tym drugim, zupełnie nieprzewidzianym morderstwie. Chciał jak najprędzej stąd uciec” – to cytat z opisu przeżyć mordercy.

Po powrocie do domu Raskolnikow zapada w dziwny letarg. Wygląda na chorego, nie kontaktuje się z bliskimi, nie je. Rodzina sądzi, że to wynik jakiejś choroby. Po tym, jak Rodion dochodzi nieco do siebie, autor powieści opisuje jego bezwładne wędrówki po Petersburgu, powrót na miejsce zbrodni, wizytę w siedzibie policji i chęć przyznania się do zbrodni.

Kluczowa dla psychologicznej wymowy utworu jest rozmowa Raskolnikowa ze śledczym Porfirym Pietrowiczem. Policjant w subtelny sposób poddaje go presji, wydobywa zwierzenia, mężczyźni rozmawiają na temat artykułu Raskolnikowa w jednej z gazet, gdzie młody człowiek szczegółowo opisał swoją teorię, tę którą chciał sprawdzić zabijając lichwiarkę. Porfiry domyśla się – i słusznie – że Raskolnikow może być zabójcą, a podejrzenia potwierdza dziwne zachowanie byłego studenta.

Zakończenie książki to tryumf psychologicznych metod śledztwa, ale i wewnętrzna przemiana głównego bohatera, który pod wpływem Sonii Marmieładowej postanawia się przyznać i rozpocząć nowe, lepsze życie. Także i w tym przypadku decyzja zapada po długiej walce wewnętrznej oraz rozpatrzeniu wszelkich argumentów za i przeciw.

Podobne wypracowania