Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Hektor i Roland - najważniejsze autorytety Pana Cogito - „Pan Cogito” Zbigniewa Herberta

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Pan Cogito to tytułowy bohater cyklu wierszy Zbigniewa Herberta. Jest to postać, która obserwuje i komentuje otaczający świat. Zadaje pytania dotyczące sensu życia, a dużo miejsca w jego rozważaniach zajmuje zagadnienie przemijania. Dynamika świata sprawia, że Pan Cogito czuje się trochę w nim zagubiony. Poszukuje zatem jakiś stałych punktów odniesienia. W tym celu zgłębia tradycję europejską, sięgając do jej korzeni. Największym wzorem dla Pana Cogito są dawni wojownicy. Hektor, syn Priama, który zginął z ręki Achillesa podczas Wojny Trojańskiej oraz Roland, średniowieczny rycerz, którego udziałem stała się śmierć w wąwozie Ronsewal. Łatwo się domyśleć, dlaczego akurat takie wzorce wybrał Pan Cogito. Odważni, niezłomni, do końca broniący swoich przekonań ludzie to we współczesnym świecie prawdziwa rzadkość. Pojęcie honoru, tak ważne dla dawnych wojowników, obecnie staje się płynne. Nawet ta idea nie oparła się relatywizmowi współczesności.

Postać Pana Cogito ujrzała światło dzienne w latach siedemdziesiątych. Kreacja tej postaci był efektem obserwacji sposobu życia, przyjętego, lub raczej narzuconego Polakom, po II wojnie. Przypomnijmy, że wówczas panował w Polsce, narzucony przez wschodniego sąsiada, socjalizm. Nie każdy, włączając poetę, akceptował taki stan rzeczy. Niestety wszelki sprzeciw był brutalnie tłumiony. Naprawdę olbrzymiej odwagi wymagała wówczas obrona własnych przekonań. Nie dziwi zatem, że takie autorytety zawładnęły sumieniem Pana Cogito. Uważam, że taka niezłomna postawa wobec rzeczywistości, jaką proponuje Pan Cogito, stawiając za wzór Hektora i Rolanda, nie przystaje do realiów zmieniającego się świata. Wracając do rozważań o minionym systemie – dlaczego mamy gardzić osobami, które mimo wszystko i najbardziej na świecie chciały żyć? Które w obronie swoich rodzin czasem rezygnowały z własnych przekonań?  Dlaczego wszyscy musimy być bohaterami? 

Poza tym uważam, że gdyby świat dalej postępował tak jak autorytety Pana Cogito, zapanowałaby globalna wojna. Nie uważam żeby śmierć w imię idei miała być lepsza od życia. Znacznie trudniej jest żyć niż umrzeć, bo to życie nakłada na nas obowiązek ponoszenia konsekwencji za własne czyny. Śmierć uwalnia od odpowiedzialności, konsekwencje jednak pozostają i to żywi muszą się z nimi borykać. Póki człowiek żyje, może działać. Nawet jeśli popełni błąd, może go naprawić. To decyduje o człowieczeństwie i to należy uznać za prawdziwą odwagę. Trzeba mieć oczywiście ideały, ale należy tak ich bronić, by nie zniszczyć wartości nadrzędnej – życia. Hektor i Roland to wyidealizowane postaci stworzone ma miarę swoich czasów. Posągowi bohaterowie, którzy sławę zyskali na chwilę przed śmiercią. Ja wolę bohaterów, którzy wsławili się dobrym i długim i wartościowym życiem. Cenię ich bardziej od takich, którzy to życie spektakularnie oddali. Nawet jeśli polegli w słusznej sprawie. Postać Pana Cogito to, moim zdaniem, najciekawsza poetycka kreacja. Szanuję Herberta za jego przekonania i postawę jednak nie do końca ją podzielam. Imponuje mi erudycja poety i wiele jego utwór naprawdę mnie porusza. Jednak proponowane wzorce: Hektor i Roland są j dziś już nieco anachroniczne.

Podobne wypracowania