Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Zbigniew Herbert „Powrót prokonsula” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Herberta opowiada o postanowieniu, jakie powziął prokonsul, by wrócić na dwór swojego władcy po misji, którą wykonywał w innym kraju. Rozważania prokonsula dotyczą możliwości pozostania w odległym miejscu, gdzie jest mu dobrze, żyje się spokojnie, ale chce spróbować znów żyć tam, skąd wyruszył. Powrót nie jest sprawą pilną, naglącą, jest decyzją, którą podmiot liryczny wiersza powoli podejmuje, mając świadomość, że oznacza to zaakceptowanie pewnych zasad, które panują w kraju jego władcy. Zdaje sobie sprawę, że znów będzie musiał się kontrolować, uważać na słowa i gesty. Fakt ten, a także konieczność uniżoności wobec władcy oraz niepewność jutra, jaka go czeka na miejscu, sprawiają, że prokonsul pogrąża się w smutnej zadumie. Chce wrócić na dwór cesarza, lecz nie w charakterze służalczego pochlebcy, kiełkuje w nim bunt, by trwać przy boku władcy i nie oddawać mu takiego szacunku, jakiego ten by się spodziewał. Rozważania te prowadzą podmiot liryczny do stwierdzenia, że cesarz jest takim samym człowiekiem jak on i że sam jest ofiarą systemu, w którym żyje, a który przekazał w jego ręce władzę i uczynił go człowiekiem szukającym poklasku, pławiącym się w luksusie.

Prokonsul podejmując decyzję powrocie, decyduje się na życie w kraju fałszu, zdrady i służalczości, wie, że musi podporządkować się panującym tam zasadom, których nie akceptuje.

Wiersz opisuje dylematy moralne polegające na wybieraniu między tym, w co wierzymy, a tym, w czym przyszło nam żyć. Pod przykrywką realiów świata antycznego autor wiersza oddaje swoje własne dylematy dotyczące życia w kraju opanowanego przez ustrój, z którym się nie zgadza.

Wiersz jest nieregularny, pisany w sposób ciągły. Nie zawiera rymów, nie jest też rytmiczny. To prosty zapis ciągu myślowego podmiotu lirycznego, zawierający jednak zaskakujące zestawienia, zwłaszcza w momencie opisu sielankowego życia na prowincji, w którym jednak wszystko wydaje się podmiotowi lirycznemu nienaturalne (kwiaty pachnące woskiem, szklany deszcz, drzewa bez korzeni). Opisy te przedstawiają klasycystyczny świat w sposób bardzo obrazowy, jednak prowincja, która wydaje się być swoistą arkadią, jest dla prokonsula światem sztucznym. Czuje się on tam na tyle wyalienowany, że postanawia wrócić mimo wszystko.

Podobne wypracowania