Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Eric Knight „Lassie wróć” - najciekawsza przygoda Lassie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Lassie to owczarek szkocki. Jej niewiarygodna podróż do domu stanowi kanwę powieści Erica Knighta pt.: „Lassie wróć”. Pies przebył długą drogę ze Szkocji do rodzinnego Yorkshire. Zwierzę pokonało wiele przeszkód zanim wycieńczone i ranne dotarło do właścicieli.

Jedną z trudniejszych do pokonania przeszkód okazało się jezioro. Wiedziona instynktem Lassie kierowała się na południe. Na pewnym etapie podróży zmuszona była pokonać rozległy zbiornik wodny. Pies podjął próbę przepłynięcia jeziora. Wielokrotnie musiał jednak dopływać do brzegu, lub licznych zatoczek i cypli, by odpocząć. Wodna przeprawa trwała kilka dni. Pies był zmęczony i głodny. Bolały go mięśnie, nie nawykł bowiem do tak długiego pływania. W pewnym momencie rozlewisko zmieniło się w rwącą rzekę. Niedaleko Lassie dostrzegła most. Na nim stała grupa chłopców z wędkami. Pies bał się ludzi, już wielokrotnie doświadczył od nich okrucieństwa. Zdeterminowana i gnana wewnętrznym przymusem Lassie wskoczyła do rwącej, spienionej wody. Natychmiast porwał ją rwący nurt. Silny pies dzielnie walczył z żywiołem. Gdy chłopcy dostrzegli zmagania psa, zaczęli ją dopingować okrzykami. Gdy jednak nurt zniósł psa w pobliże mostu obrzucili go kamieniami.

Gwałtowny prąd zniósł aż do progu wodospadu. Ciało psa zostało wyrzucone w górę, po czym uderzyło o skałę. Bezwładny pies poszedł pod wodę. Po chwili jednak zwierzę wynurzyło głowę i na nowo podjęło walkę. W tym miejscu prąd nie był tak silny i psu udało się dopłynąć do brzegu. Wyczołgała się z wody. Była skrajnie wyczerpana i ranna. Nagle usłyszała krzyki chłopców. Gonili ją. Zmobilizowała wszystkie siły i rzuciła się do ucieczki. Po pewnym czasie głosy ucichły. O zmierzchu Lassie położyła się pod krzakiem jałowca. Dopiero teraz poczuła ból w boku. Ranną miała także łapę. Na drugi dzień nie mogła się ruszyć. Przeleżała od krzakiem sześć dni. Natura zrobiła swoje i ciało psa zregenerowało się na tyle, że mógł wyruszyć w dalszą drogę. Stłumiony podczas choroby instynkt znów poprowadził Lassie na południe.

Historia ta bardzo mnie poruszyła. Zdumiewająca była determinacja psa. Wiele siły i odwagi wymagało od zwierzęcia pokonanie tak rozległego zbiornika. Co więcej, Lassie wolała rzucić się w rwący nurt rzeki, niż zbliżyć się do ludzi. Wygląda na to, że stworzenie mniej bało się naturalnych żywiołów, niż ludzkiego okrucieństwa.

Podobne wypracowania