Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” - charakterystyka Macieja Dobrzyńskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Maciej Dobrzyński jest jednym z bohaterów epopei Adama Mickiewicza pt.: ,,Pan Tadeusz”. Ponieważ cechował się spokojem i powagą, był szlachetny, odważny, waleczny, honorowy i mądry, stał na czele szlachty zaściankowej. Nieobcy był mu szacunek i poważanie zubożałej szlachty. Sylwetka Macieja Dobrzyńskiego może posłużyć jako wzór męstwa i patriotyzmu. Bohater uczestniczył bowiem w konfederacji barskiej i powstaniu kościuszkowskim, podczas którego wsławił się bohaterskimi i wymagającymi wielkiej odwagi czynami. Dobrzyński był osobą bardzo honorową, ale także impulsywną i zawziętą. Na przykład nienawidził zaborców z całego serca, co więcej, nienawidził ich tak bardzo, że kiedy Polska została podzielona przez rozbiory, starał się nie wychodzić z domu tylko dlatego, aby nie spotkać na drodze swej jakiegoś Moskala, bo wtedy na pewno wyrządziłby mu krzywdę. Jako przywódca szlachty zaściankowej, bardzo dumnej ze swego herbu, miał poczucie jej równości wobec całego stanu szlacheckiego. 

Bohater bardzo idealizował przeszłość szlachecką, był przywiązany do tradycji, obyczajów, narodowego stroju. Był zdecydowanym przeciwnikiem francuszczyzny. Podczas uczty bohater wyraża dezaprobatę dla wojska polskiego, które było zorganizowane na sposób francuski. Dobrzyński śmiało stwierdza, iż Polska potrzebuje polskiego dowódcy. Szalę złości i goryczy  Macieja Dobrzyńskiego przelał fakt, kiedy na salę weszła Telimena z Rejentem, ubranym w strój francuski. Wtedy bohater, zbulwersowany brakiem szacunku dla tradycji i polskości, opuszcza ucztę zdenerwowany. Śmiało można określić go jako tradycjonalistę, kultywującego stare obyczaje i doceniającego wszechobecną swojskość. 

Zarówno Maciej Dobrzyński, jak i cała szlachta zaściankowa, byli ludźmi bardzo walecznymi, potrafiącymi zsolidaryzować się w obliczu realnego zagrożenia ze strony Moskali, którzy tylko czekali, by odebrać wolność i bezpieczeństwo narodu polskiego. Kolejny fakt, świadczący o wielkim honorze i dumie Dobrzyńskiego pojawił się, kiedy ten odmówił przyjęcia nagrody, w wysokości tysiąca złotych w złocie rocznie oraz folwarku, od Pocieja, któremu podczas powstania kościuszkowskiego uratował życie. Skwitował tę propozycję jednym zdaniem: ,,Niech Pociej Macieja a nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja”. 

Podobne wypracowania