Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Julian Przyboś „Notre Dame” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Julian Przyboś jest poetą tworzącym w dwudziestoleciu międzywojennym. Należał on do ugrupowania nazwanego Awangarda Krakowska. Twórcy zrzeszeni w nim publikowali swoje teksty w czasopiśmie „Zwrotnica”. Poeci Awangardy Krakowskiej tworzyli zgodnie z następującymi wyznacznikami: w ich poezji miała miejsce pochwała urbanizmu i cywilizacji. Uważali, że zadaniem poezji jest streszczanie świata a nie opisywanie wnętrza poety, a utwory poetyckie miały być metaforą teraźniejszości. 

Wiersz „Notre Dame” jest jednym z najdoskonalszych utworów autorstwa Juliana Przybosia. Został on opublikowany w tomiku „Równanie serca” w 1938 roku. Jak wskazuje sam tytuł, wiersz opisuje najsłynniejszą paryską katedrę. Niesamowitość miejsca kultu Przyboś ukazuje przez trafne zestawienia słów, tworzące bogatą metaforykę.

Podmiot liryczny opisuje swoje przerażenie, które odczuwa kontemplując wnętrze katedry. Miejsce to wyrosło: „z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!” Wers ten tchnie patosem, pokazuje wielkość i monumentalność wnętrza, a także sprawie, że czytelnik niemalże bierze udział w procesie budowania katedry. Podmiot liryczny w wykrzyknieniu „co znaczę ja żywy o krok od filarów!” własnej małości przeciwstawia wielkość katedry. Zadaje rozpaczliwe pytania, kto króluje w tych ciemnościach…. Następnie podmiot liryczny wyobraża sobie, jak musiał wyglądać proces budowy katedry, ile siły i dobrej woli wymagało od budowniczych postawienie tej monumentalnej budowli. Utwór kończy pytanie o autora pomysłu, o geniusza, który skonstruował katedrę: „Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę.” Wiersz jest bardzo dynamiczny.

W utworze Juliana Przybosia bardzo ważne jest przeciwstawienie małości człowieka wobec wielkości katedry. Podmiot liryczny, przedstawiając proces budowania katedry, która jest wspaniałym i zapierającym dech w piersiach gmachem, tak naprawdę wychwala potęgę rozumu i zmysłu artystycznego człowieka. Bo to przecież człowiek „wstrząsnął tą ciemnością, nagiął - i ogarnął”, to człowiek „pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę”. Tytułowa katedra „Notre Dame” staje się symbolem potęgi ludzkiej, która - dobrze wykorzystana - potrafi tworzyć tak niezwykłe dzieła architektoniczne jak paryska budowla.

Podobne wypracowania