Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „W pustyni i w puszczy” - Zwyczaje rdzennych mieszkańców Czarnego Lądu przedstawione w powieści Sienkiewicza. Opis, opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Umieszczając akcję swojego utworu w Afryce, Sienkiewicz siłą rzeczy musiał zamieścić w nim informacje o jej mieszkańcach, ich zwyczajach i tradycjach. ,,W pustyni i w puszczy”  przybliża czytelnikom mentalność i życie afrykańskiego ludu.

W powieści pisarz wspomina o kilku plemionach, m.in. Zanzibarytach, Dangalach, plemieniu Dżalno, Barbara, Dadżim, Dinka i Wa-hima. To ostatnie poznajemy z opowieści Kalego oraz bezpośrednio po dotarciu dzieci do wioski Wa-himów i to właśnie zwyczaje podtrzymywane w tym plemieniu są najobszerniej relacjonowane przez Sienkiewicza. Mieszkańcy Czarnego Lądu odziewali się w przepaski ze skór, które wiązali wokół bioder. Ich ciała były mocno wytatuowane: ,,zarówno mężczyźni, jak i kobiety mieli przedziurawione uszy i w tych otworach kawałki drzewa lub kości tak duże, że porozciągane klapki uszu sięgały ramion. W dolnej wardze nosili pelele, to jest drewniane lub kościane krążki, wielkie jak spodki od filiżanek. Znakomitsi wojownicy i ich żony mieli na szyjach kołnierze z żelaznego lub mosiężnego drutu, tak wysokie i sztywne, że ledwie mogli poruszać głowami”.

Jedną z ważniejszych ceremonii dla Murzynów był obrzęd braterstwa krwi. Polegał na nacięciu skóry ramienia nożem, a następnie zamoczeniu ubywającej krwi w surowej wątrobie zwierzęcej, po czym zjedzeniu jej przez zawierających braterstwo. Jeżeli przyszli przyjaciele połknęli nasączony krwią kawałek mięsa braterstwo uważano za zawarte.

Afrykańczycy bardzo szanowali i otaczali szczególnymi względami kobiety. Toczone często wojny nie wpływały destrukcyjnie na ich życie, kobiety chroniły się bowiem w czasie walk w tzw. Lueli. Było to duże targowisko otoczone glinianym ogrodzeniem. Zwycięzcy wykonywali taniec wojenny i pełni radości składali podzięki Wielkiemu Duchowi, który według nich był władcą świata: ,,Oa! Oa! Yah! Yah! - powtarzały wszystkie głosy: głowy kiwały się jednostajnymi ruchami w prawo i w lewo, połyskiwały białka oczu, a ostrza dzid migotały w rannym słońcu”.

Zmarłym wodzom przygotowywano bogate pogrzeby. Murzyni wierzyli (podobnie jak Kali) w tzw. dobre i złe Mzimu. Złego się bali, a przed dobrym czuli respekt i składali mu drogie ofiary. Mieszkańcy Czarnego Lądu przekazywali sobie informacje używając tam-tamów, tj. bębnów. Wa-himowie i plemię Samburu nie zabijało nigdy białych ludzi, bo wierzyło, że ,,gdyby krew ich wsiąknęła w ziemię, deszcz przestał by padać”.

Sienkiewicz pozwala nam wraz ze Stasiem i Nel odkrywać ten egotyczny i tajemniczy świat afrykańskiej ziemi.

Podobne wypracowania