Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Motyw samotności w literaturze - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Samotność od wieków towarzyszyła wielu wielkim bohaterom literackim. Dla jednych była bodźcem do działania, dla innych stała się przyczyną klęski. Prawda jest jednak taka, że u wszystkich decydowała w znaczącym stopniu o przyszłości, czy to pozytywnej czy wręcz tragicznej.

Hamlet był sam. Ojciec został zabity, a matka wyszła za jego wuja. Jedyne, czego potrzebował to bodźca, który pomoże podjąć mu zdecydowane kroki do dalszego działania. Bo jego planem była zemsta. Samotność pozwoliła mu na obmyślenie każdego szczegółu, by uderzyła ona ze zdwojoną siłą. Uchodził za obłąkanego, wiedział jednak doskonale, co robi i co zamierza zrobić, po prostu stwarzał pozory. Samotność była faktyczna, ale była również pewnego rodzaju maską, która chroniła go przed wścibstwem innych i pozwalała na skonstruowanie zemsty doskonałej. Cel został osiągnięty, mimo że Hamlet zginął po dokonaniu zbrodni na Klaudiuszu.

Hrabia z „Nie-Boskiej komedii” również był sam. Był poetą i jego muza nakazała mu opuścić rodzinne gniazdo i udać się na poszukiwanie bliżej nieokreślonego szczęścia. Kiedy zorientował się, że to niemożliwe, było już za późno. Żona i syn umarli. Postanowił więc konstruktywnie wykorzystać swoją samotność i zaangażować się do walki z rewolucją.

Generalnie wszyscy bohaterowie dobry romantyzmu odznaczali się upodobaniem samotności. To jest jedna z głównych cech tzw. bohatera romantycznego. Kordian, Konrad - Gustaw z „Dziadów”, Werter - wszyscy oni znali samotność i pozwalali jej w pewnym stopniu rządzić swoim życiem. Tego wymagały wielkie czyny, wielka miłość i wielkie poświęcenie. Samotność była więc elementem jak najbardziej pożądanym. Przynoszącym chwałę po śmierci, którą nie wszystkim z nich udało się posiąść.

Nie zawsze jednak samotność była dobrowolnym wyborem, o czym może świadczyć na przykład historia Robinsona Cruzoe. Jest to samotność przymusowa, wchodząca w życie bohatera z powodu zaistniałych okoliczności. Robinson nie wybiera sobie życia w samotni, zostaje postawiony w jej obliczu tak po prostu. Zanim przygarnia Piętaszka, musi nauczyć się żyć ze sobą, samotność ma więc dla niego wymiar niemal terapeutyczny. Sprawia, że rodzi się w nim kreatywność, pokora, szacunek do otaczającej przyrody, ale także zbliża go do Boga (Robinson znalazł Biblię, która ocalała z tonącego statku i codziennie ją czytał).

Wybór natomiast miała Antygona. Nie był on łatwy, bowiem za uniknięcie samotności, trzeba było zapłacić pogardą i zlekceważeniem w stosunku do zmarłego brata. Polinejkes według prawa nie mógł zostać pochowany, gdyż zdradził Teby i walczył po stronie wroga. Antygona została więc postawiona przed trudnym wyborem. Albo będzie posłuszna prawu i władcy, albo bogom, sumieniu, i miłości do brata, za co właśnie groziła jej samotność i wyobcowanie. I podjęła decyzję. Wybrała drugą opcję. A nawet więcej, bo od samotności bardziej wolała śmierć. Popełniła więc samobójstwo.

Jak widać wszystkie te postaci zostają postawione w różnych sytuacjach życiowych, a samotność ma na ich życie mniejszy lub większy wpływ. Prawda jest jednak taka, że to właśnie ona sprawia, że są to bohaterowie, których pamiętamy i których życie poddaje się ciągłej analizie literackiej, wyszukując coraz to nowych aspektów związanych nie tylko z ich samotnością, ale i całym życiem oraz działaniem.

Podobne wypracowania