Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Pierwsza wojna punicka - przyczyny, przebieg, skutki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zaczęło się od Sycylii. Jeszcze przed wybuchem I wojny punickiej wyspą targały konflikty. Zachodnią część kontrolowali Kartagińczycy, północ, wraz z twierdzą Mesyną, znajdowała się w rękach italskiego plemienia Mamertynów, którzy przybyli tu jako najemnicy armii greckiej, zaś południem władał tyran Syrakuzy - Hieron II.

Pokonani przez Hierona II w 265 r. p.n.e. Mamertyni zwrócili się o pomoc do Kartaginy. Ta odpowiedziała wysłaniem wojsk do Mesyny, licząc na objęcie wpływem północnej, a później także południowej, Sycylii. Obcy garnizon w mieście nie spodobał się bitnym Mamertynom. Nie po to prosili o pomoc, by zamienić jednego najeźdźcę na innego, obiecującego wprawdzie pomoc, lecz jednocześnie próbującego narzucić im swą zwierzchność.

Tym razem zwrócili się do republiki rzymskiej, prosząc o pomoc w wyrzuceniu wojsk Kartaginy z Mesyny. Rzym nie namyślał się długo – wszak dążył do tego samego: opanowania Sycylii. Kartagiński garnizon został zmuszony do wycofania się z Mesyny. Zawiązano kolejne porozumienie – Kartagina wsparła niedawnego wroga, Hierona II, pomagając mu podczas kolejnego oblężenia Mesyny; oto, czym jest polityka! Rzym odpowiedział wysłaniem w 265 r. p.n.e. na Sycylię wojsk pod wodzą konsula Appiusza Klaudiusza Kaudeksa, które rozbiły armię Hierona II i, oblegając Syrakuzy, zmusiły go do kapitulacji i podporządkowania się republice. Tak zaczęła się I wojna punicka.

Jedyną przeszkodą w pełnej dominacji republiki pozostawała Kartagina, zmuszona do powrotu na kontrolowaną przez siebie zachodnią część Sycylii. Kartagińczycy umocnili podległe im trzy twierdze, a kartagińska flota rozpoczęła blokadę dróg morskich, łączących Półwysep Apeniński z wyspą. Rzymska piechota cieszyła się zasłużoną sławą, jednak flota była słaba i nieliczna, a żołnierzom brakowało doświadczenia w morskim wojowaniu. Nie sposób zatem przecenić rzymskiej determinacji i pomysłowości, które zaowocowały zbudowaniem przeszło 100 okrętów. Z taką siłą nawet Kartagina musiała się liczyć.

W 260 r. p.n.e. okręty republiki rozproszyły kartagińską blokadę w bitwie u wybrzeży Sycylii, niedaleko nadmorskiej miejscowości Mylae (dziś Milazzo). Zastosowanie pomostów do abordażu pozwoliło wykorzystać potencjał rzymskiej piechoty. Było to pierwsze morskie zwycięstwo Rzymu. Wojna trwała nadal. Kartagińskie twierdze broniły się dzielnie, więc Rzym zdecydował się zaatakować serce wrogiej potęgi – północne wybrzeże Afryki. Kartagińczycy z trudem odparli inwazję (256 r. p.n.e.).

Przełom nastąpił w 242 r. p.n.e., kiedy nowa olbrzymia flota rzymska odcięła sycylijskie twierdze Kartaginy od zaopatrzenia i wsparcia z Afryki. To złamało ducha obrońców, wycieńczonych i bez pomocy, i przyczyniło się do upadku twierdz. Rzymianie zadali Kartagińczykom ostateczny cios, rozbijając ich flotę w bitwie stoczonej między Wyspami Egadzkimi w 241 r. p.n.e.

Kartagina nie mogła dalej prowadzić wyniszczającej wojny. Blokady szlaków handlowych, wydatki łożone na armię, niezadowolenie kupców i mieszkańców ogołociły skarbiec i pogorszyły morale. Zmuszeni do kapitulacji Kartagińczycy zgodzili się zrzec roszczeń do Sycylii i otaczających ją wysepek, uwolnić jeńców rzymskich oraz wypłacić w ciągu 10 lat ogromną kontrybucję w złocie.

W basenie Morza Śródziemnego zapanował pozorny spokój. Jednak 23 lata później, w 218 r. p.n.e., małe miasteczko na południu Półwyspu Iberyjskiego zapragnęło stać się rzymskim protektoratem...

Podobne wypracowania