Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Niewolnictwo w starożytnym Rzymie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wraz z rozwojem ekonomicznym jaki dokonywał się w czasie podboju Italii, w Rzymie rosło zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą. Pozyskiwanie niewolników było o tyle proste, iż stale toczono wojny. Niewolnictwo miało być zatem wpisane w rzymską strukturę społeczną niemalże od samego początku jej powstania.

Choć kwestia niewolnictwa istniała w państwie przynajmniej od V wieku, największe zmiany w jej obrębie nastąpiły w okolicach III w. p.n.e. Powstawanie w Rzymie wielkich majątków wiązało się z koniecznością ściągania z prowincji coraz większej liczby ludzi niewolnych. Od tego momentu niewolnik stał się więc towarem, który można nabyć na rynku. Co więcej, już nie tylko wojny były źródłem siły roboczej; tworzyły się grupy specjalizujące się w polowaniach na ludzi. Procederem tym trudnili się przede wszystkim korsarze, organizując wyprawy do wybrzeży Azji Mniejszej.

Inną przyczyną zapotrzebowania na niewolników był fakt, iż z powodu wojny, chłopi zmuszeni byli porzucać pracę na roli. Długotrwałe konflikty powodowały, że właściciele ziemscy musieli postarać się o nową siłę roboczą, którą mogliby dysponować swobodnie.

Wraz z napływem fali niewolników zmienił się również ich status. Dawne niewolnictwo patriarchalne, które zapewniało niewolnikowi pozycję w kręgu rodzinnym i udział w kultach zastąpione zostało niewolnictwem produkcyjnym. Warunki życia poszczególnych pracowników były więc w dużym stopniu uzależnione od właściciela. Ogólnie jednak należy zaznaczyć, że niewolnicy rzymscy znajdowali się w znacznie gorszym położeniu niż greccy. Ci ostatni mieli prawo do prowadzenia warsztatów rzemieślniczych (musieli właścicielowi zwracać pewną część dochodów); w jeszcze lepszej sytuacji znajdowali się ci, zatrudnieni jako pomoc domowa. Rzymianie byli znacznie bardziej bezwzględni.

Ponieważ wyzysk i okrutne traktowanie z czasem miało się nasilać, już na początku II wieku wybuchły pierwsze powstania niewolników. W roku 136 r. zbuntowali się pasterze –niewolnicy sycylijscy. Za sprawą swojego przywódcy, Greka Eunusa, udało im się nawet utworzyć własne królestwo na opanowanych terenach. Działania te odbiły się szerokim echem w całej Italii i kolejne grupy niewolników szykowały się do wzniecenia buntu. Nie pomogła interwencja wojsk rzymskich na Sycylii – armie raz po raz godzić musiały się z porażką. Sytuacja dla Rzymu stawała się więc bardzo niepokojąca. Do zamieszek dochodziło m.in. w kopalni srebra w górach Laurion, na wyspie Delos i na terenach Azji Mniejszej.

Powstania te wymierzone były głównie w ustrój społeczny panujący w ówczesnym Rzymie (nie przeciw panującym). Arystokracja i właściciele Rzymscy byli jednak nieugięci i nie zamierzali iść na żadne ustępstwa. Po czterech latach ciężkich walk udało się Rzymianom zając Sycylię. Był to ostateczny cios zadany buntownikom, ale nie definitywny kres ruchów wyzwoleńczych.

W ostatnim wieku republiki doszło do olbrzymiego zrywu pod wodzą Spartakusa. Efektem tych zajść były pierwsze, jeszcze dosyć nieśmiałe próby zmian w prawie, które umożliwiło wyzwalanie niewolników. Proces ten, pomimo zabiegów Augusta, nasilał się coraz bardziej i doprowadził do zmniejszenia się roli niewolnictwa w gospodarce rzymskiej. Równocześnie postępował stały wzrost znaczenia wyzwoleńców, którzy zaczęli odgrywać poważniejszą rolę w życiu społecznym Rzymu.  

Podobne wypracowania