Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Rzymianie i barbarzyńcy

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Najazdy barbarzyńców, powtarzające się systematycznie od lat trzydziestych III w., były dla cesarstwa rzymskiego poważnym problemem. Silne oddziały ludów barbarzyńskich przeprawiały się na tereny rzymskie i zanim ściągnięto tam odpowiednie oddziały, mijały całe miesiące. Na początkowym etapie najazdów barbarzyńcy nie myśleli jeszcze o osiedlaniu się w obrębie cesarstwa. Zależało im głównie na łupach. Sytuacja ta zmienić się miała w wieku IV, kiedy to nastąpiła istna migracja ludów barbarzyńskich. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem dla rządzących miała być inwazja Wizygotów.

Wizygoci – zachodni odłam Gotów – początkowo traktowani byli przez cesarstwo, jako sprzymierzeńcy i przez to otrzymali zgodę na osiedlenie się w Mezji. Szybko jednak doszło do nieporozumień z miejscową administracją, które wkrótce przerodziły się w otwarty konflikt. Wizygoci weszli na pobliskie prowincje pustosząc je i łupiąc. Sytuacje opanowano dopiero w roku 382 – pozbawieni wsparcia Wizygoci zgodzili się na zawarcie pokoju i jako sprzymierzeńcy osiedli ponownie w wyznaczonej dla nich Mezji. Niebezpieczeństwo z ich strony na powrót odżyło po podziale cesarstwa (395 r.). Zatargi tym razem miały głównie naturę religijną bowiem ludność miejscowa wyznawała katolicyzm, osadnicy natomiast byli z reguły arianami.

Lata 405 I 406 to z kolei okres ofensywy barbarzyńców, głównie Germanów, na Italię. Postawiony wówczas pod ścianą wódz rzymski Stylichon zdecydował się na krok bardzo ryzykowny. Odwołał z Galii legiony rzymskie osłaniające granice Renu, by przerzucić je do Italii. Dzięki tym posunięciom udało się doprowadzić do klęski barbarzyńców, którzy uciekli nad Dunaj. Tam jednak przez słabo broniony Ren do Galii wtargnęły kolejne plemiona. Stylichon tym razem nie docenił powagi sytuacji i pozwolił najeźdźcom posuwać się w głąb kraju. Z pomocą ludności cywilnej przyszły więc utworzone w Brytanii legiony rzymskie. Interwencja ta miała stać się powodem wojny domowej. Na naprawę błędu Stylichona było jednak za późno. W jego otoczeniu zdążyła wytworzyć się grupa spiskowców, która obaliła go, dokonując przy tym pogromów jego sprzymierzeńców. Efektem upadku Stylichona była kolejna inwazja Wizygotów. Król najeźdźców Alaryk pragnął wykorzystać nadarzającą się sposobność i zająć w Cesarstwie miejsce zamordowanego Stylichona. Opór Rzymu spowodował atak i zajęcie miasta połączone z kilkudniowym rabunkiem. W tym samym czasie, czyli w latach 409, 410, Cesarstwo straciło również Półwysep Iberyjski (opanowany przez Wandali i Swenów). Wszystko to wywołało chaos na terytorium Cesarstwa.

W roku 451 kolejny cios upadającemu państwu zadał Hun Attyla, który wkroczył do Galii. Obszar rzymskiego panowania kurczył się z roku na rok, tak że pod koniec wieku V cesarstwo zachodnie w ogóle przestaje istnieć, ustępując miejsca barbarzyńskim królestwom.
Przypieczętowaniem upadku był bunt w armii Orestesa, który w imieniu nieletniego cesarza Romulusa sprawował władzę. Odoaker, wódz germański stojący na czele spisku usunął z tronu małoletniego cesarza i sam objął władzę nad Italią.

Podobne wypracowania