Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Charakterystyka porównawcza Orgona i Tartuffe'a - Molier „Świętoszek”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Orgon i Tartuffe to dwaj główni bohaterowie komedii Moliera pt. „Świętoszek”. Są ze sobą blisko związani w dramacie, jednak całkowicie różnią się charakterami, co przysparza rodzinie pana domu wielu kłopotów, a samemu świętoszkowi – wielu uciech. Jednak na każdą kosę znajdzie się kamień, tak więc Tartuffe także będzie musiał zapłacić za swe niecne uczynki.

Tartuffe’a poznajemy jako sublokatora w domu Orgona, który przygarnął zbłąkanego wędrowca i zaprosił do swego mieszkania, gdyż był urzeczony jego pobożnością, dobrymi manierami oraz skromnym zachowaniem. Przybysz potrafił tak omotać pana domu swoimi domniemanymi zaletami, że ten stawiał się na każde jego skinienie.

Na samym początku widzimy, że świętoszek jest bardzo sprytny i przebiegły. Swoją pozę stosuje tylko, kiedy ktoś na niego patrzy. Pod przykrywką ascezy i umartwiania się pożera najsmaczniejsze kąski, wysypia się w puszystej pościeli, a jego życzenia są natychmiast spełniane przez Orgona oraz jego matkę – panią Pernelle.

Pozorne cnoty kryją jednak przewrotność, nieczułość oraz haniebne żądze. Przybysz nakazuje służącej Dorynie, by zakryła dekolt chustką, a w ukryciu zaleca się do żony Orgona – Elmiry i co więcej, ma w zanadrzu jeszcze inny plan. Jest to zamiar poślubienia Marianny, córki pana domu, co dawałoby mu dostęp do rodzinnego majątku. Dodatkowo Tartuffe nie ma żadnych skrupułów przed ustawicznym skłócaniem rodziny i wywoływaniem niesnasek, których głównym bohaterem jest oczywiście on sam.

Nie cofa się także przed manipulacją, która pozwala mu na przejęcie całego majątku rodzinnego, a w sytuacji, kiedy wszystkie jego oszustwa wychodzą na jaw, przed szantażowaniem Orgona dokumentem, który kompromitowałby go w oczach księcia. Jednak świętoszek wpada we własne sidła, gdyż okazuje się, że ściągnięci przez niego urzędnicy rozpoznają w nim przestępcę, którego król chciał już dawno ująć.

Na tle sprytnego, podstępnego Tartuffe’a prezentuje się Orgon jako osoba naiwna, lekkomyślna i zmienna. Nie ma żadnych oporów przed uwierzeniem w słowa wypowiadane przez Tartuffe’a i nie zauważa niespójności, jaka wynika z zestawienia ich z rzeczywistymi czynami przybysza.

Dla Orgona nowy lokator staje się najważniejszą postacią w domu. Kiedy choruje jego małżonka, fakt ten okazuje się mniej istotny niż zdrowie świętoszka. Kiedy Kleant, Doryna lub Elmira próbują uświadomić mu niebezpieczną fascynację sublokatorem, Orgon wpada w gniew twierdząc, iż wszyscy są zepsuci, niemoralni i nie potrafią docenić prawdziwych cnót moralnego, skromnego człowieka.

Świętoszkowi udaje się tak zmanipulować pana domu, że ten stawia wyżej jego dobro niż dobro rodziny. Umiejętnie skłóca Orgona z resztą familii i doprowadza do przepisania całego majątku na jego osobę. Dopiero jasny dowód w postaci zasadzki na Tartuffe’a otwiera głuptasowi oczy. Czarno na białym dowiaduje się on, że pozorna świętość przybysza to tylko maska, pod którą ukrywa się pożądliwy człowiek pragnący uwieść Elmirę. Kroplą, która przepełniła czarę były słowa świętoszka o tym, że Orgon okazał się łatwą do zmanipulowania marionetką.

Koniec końców pan domu miał więcej szczęścia niż rozumu, ponieważ gdyby sprawy potoczyły się inaczej, mógłby zostać oskarżony o zdradę państwa, Tartuffe był bowiem w posiadaniu bardzo ważnego dokumentu dotyczącego Orgona. Na szczęście dzięki szczęśliwym zbiegom okoliczności oraz pomocy trzeźwo myślącej rodziny nie doszło do tragedii.
   
Chcąc w kilku słowach porównać dwóch mężczyzn trzeba zwrócić uwagę na podstępność, spryt, niegodziwość, dewocję i fałszywość Tartuffe’a oraz na naiwność, łatwowierność, emocjonalność, a także zaślepienie Orgona.

Podobne wypracowania