Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krzysztof Kamil Baczyński „Rodzicom” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Krzysztofa Kamila Baczyńskiego jest dedykacją dla rodziców poety i składa się z dwunastu strof: jedenastu czterowersowych zakończonych rymami krzyżowymi i zwrotki jednowersowej, którą jest strofa dziesiąta.

Podmiot liryczny mówi o sobie w czasie przeszłym i sugeruje, że jego młodość  była czymś ulotnym, nietrwałym, znikomym, co najlepiej ujmuje w porównaniu go do szelestu lipy na wietrze. Jego czas był tak krótki, że nie można opisać go inaczej niż tylko imieniem, a za cały dobytek miał ciało otrzymane przy narodzinach.

Trzecia zwrotka stanowi przybliżenie tego, do czego został przeznaczony –  jego imię, które po grecku znaczy „niosący Chrystusa”. Aluzja do świętego przenoszącego przez rzekę ludzi, który kiedyś miał podobno przenieść samo dzieciątko Jezus, oznacza, że podmiot liryczny miał być kimś wyjątkowym, co przypieczętowało jego imię.

W pytaniach retorycznych kierowanych do rodziców słychać rozpacz „ja” lirycznego, które zdaje sobie sprawę z tego, że ten niepospolity dar, jaki otrzymał, jest darem straconym, bo trafił na czas wojny, łez i krwi. Przytacza słowa swojej matki, która wierzyła, że dzięki talentowi będzie umiał przekazać wszystkie bolesne kwestie, że da świadectwo czasu. Słowa ojca również nie sprawdziły się – patriotyzm nie wystarczył, a ciężar wojny przygniótł. To, w co wierzyli rodzice, przegrało w zderzeniu z trudną rzeczywistością.

Kolejne pytania retoryczne to wyraz smutnego przekonania, że dorosłego życia nie będzie, że śmierć przyjdzie, zanim podmiot liryczny osiągnie dorosnąć. Okazuje się, że nie potrafi przekazać tego, co by chciał o tym, co dzieje się wokół, bo są to zbyt przytłaczające obrazy. Zwracając się do matki wyznaje też, że traci wiarę w uczucie miłości, a i Bóg jest daleki, wojna oddala od niego. Miłość zmienia swe znaczenie, zamiast dawać radość, niesie smutek, bo wojna zabiera wszystkich i wszystko.

W zwrocie do ojca ukazuje bezsens swej bitewnej egzystencji, choć spełnia w ten sposób obowiązek wobec ojczyzny. Takie życie sprowadzone do poziomu niemal zwierzęcego oddala od wiary, zatraca wartości, w które się wierzyło.

W ostatniej strofie podmiot deklaruje rodzicom, że wytrwa na polu walki i jako żołnierz, i jako poeta. Będzie postępował tak, jak oni go nauczyli – bez strachu walczył za ojczyznę, choć z bolesną świadomością, że wszystkie jego plany i ambicje nie zostaną zrealizowane. Poczucie bezsilności i niespełnienia życiowego ujmuje w pięknej metaforze porównując pragnienia do bukietów spalonych róż.

Podobne wypracowania