Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Motyw rodziny - „Antygona”, „Król Edyp” Sofoklesa - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

 „Antygona” i „Król Edyp” Sofoklesa traktują o tej samej rzeczywistości, tym samym czasie i tych samych ludziach. Skoncentrowana wokół wąskiego pasma wydarzeń „Antygona”, wiele spraw traktuje ogólnie i jedynie informacyjnie, skupiając się na krótkim i tragicznym losie tytułowej bohaterki. „Król Edyp” opowiada o wydarzeniach chronologicznie wcześniejszych. Ten tekst Sofoklesa daje nam szerszy przekrój historii rodu, z którego wywodzi się Edyp. To właśnie na królu Teb i jego niełatwych losach koncentruje się fabuła.

Nie zaznawszy szczęścia i miłości ze strony swojego własnego ojca, Edyp zostaje brutalnie okaleczony i skazany na śmierć w odległych górach. Kolejne jego spotkanie z ojcem odbyło się po wielu latach i miało jeszcze tragiczniejszy skutek. Król Lajos poległ z rąk syna, jak zostało to zapowiedziane. Rozwiązując zagadkę Sfinksa - Edyp otrzymał rękę Jokasty - królowej Teb, a również swojej własnej matki. Trwoga i groźba nienazwanego jeszcze grzechu znów położyła się cieniem na losach Edypa. Gdy po wielu latach dojrzał obie prawdy i zrozumiał, że to on jest źródłem nieszczęść swojego ludu, okaleczył samego siebie, wyłupił oczy i opuścił wszystkich udając się na wygnanie. To była ostatnia krzywda, jaką mógł przysporzyć rodzinie: władzę po nim objęli jego synowie, a córka towarzyszyła mu w daremnym marszu po odrobinę szczęścia i ukojenia.

Zaznawszy wiele szczęścia i miłości od swoich rodziców, Antygona przychodzi na świat jako królewna. Jej kraj dotyka pasmo nieszczęść, jednak trwoga narodu dzieli się na wszystkich jego mieszkańców. W końcu jej ojciec poznaje straszliwą prawdę o sobie, odbiera sobie wzrok i czyni się wygnańcem. Antygona postanawia towarzyszyć mu na wygnaniu. Na początku dzieła Sofoklesa, który opisał jej losy, przybiega do swojej siostry z tragiczną wieścią: ich bracia nie żyją, a nowy władca, Kreon, zakazał pochówku dla jednego z nich, Polinejkesa. Baczna na rozkazy i zakazy, ale nie mogąca pogodzić się z jawną niesprawiedliwością, w tajemnicy dopełnia obowiązku względem umarłych i prawa wobec bogów. Kreon jednak, za złamanie zwojego zakazu wydaje na nią wyrok śmierci. I tu ma miejsce początek końca. Mimo łaski okazanej przez Kreona, dziewczyna popełnia samobójstwo. Na wieść o tym jej narzeczony, którym był syn władcy, przebija się mieczem.  Niebawem, w ślad za nimi idzie matka młodzieńca - Eurydyka.

Można powiedzieć, że śmierć Antygony rozpoczęła bieg zdarzeń, który porównać można do potrącających się wzajemnie, spadających kostek domina. Przynależność do rodu Labdakidów niosła śmierć i ból.

Podobne wypracowania