Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Księgi Hioba” - charakterystyka Hioba

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Hiob jest jedną z najciekawszych postaci Starego Testamentu. Jego wyjątkowość polega na wyrazistości i stałości charakteru. Mało kto potrafiłby z taką pewnością i samozaparciem bronić wyznawanych przez siebie zasad.

Hiobowi zawsze dobrze się wiodło, co było wynikiem jego pobożnego i moralnego życia. Za dobre uczynki Bóg nagradzał go i zsyłał mu wszelką obfitość. Dlatego w momencie, gdy cały dobytek Hioba przepadł, a jego dzieci umarły, wszyscy myśleli, że to kara za jakieś nieuświadomione (czy też być może ukrywane) grzechy.

Jednak Hiob miał na tyle silny charakter, że nie dał wmówić sobie win, do których chcieli przekonać go żona i przyjaciele. Mimo choroby, na którą zapadł, nie stracił zdrowych zmysłów i mimo rad najbliższych, nie wyrzekł się Boga. Miał pewność, iż jego cierpienie jest niezawinione.

Hiob zdawał sobie sprawę, że przeklinanie sprawcy nieszczęść jest najprostszą, ale nie mającą nic wspólnego z chrześcijaństwem, drogą. Mężczyzna nie dał się ponieść emocjom, lecz – przynajmniej na początku - spokojnie odpierał zarzuty innych. Trwał także w przekonaniu, iż jest niewinny, a klęski zsyłane na niego nie są karą, ale próbą.

Co prawda, bohater nie zachowuje przez cały czas stoickiego spokoju, stracił przecież potomstwo, a on sam zapadł na trąd, zaś żona i przyjaciele nie pomagają mu przetrwać ciężki chwil, lecz udzielają rad, które nie mają żadnego odniesienia do rzeczywistości. Hiob przeklina więc dzień swoich narodzin, pragnie dostać odpowiedź od Boga, dlaczego zsyła na niego nieszczęścia, jednak nigdy nie posuwa się do bluźnierstwa. Nigdy też nie oskarża Boga ani się od Niego nie odwraca, zadaje Mu jedynie pytania i prosi, by zlitował się nad jego nieszczęściem.

Hiob musiał mieć wiele siły wewnętrznej, a jego wiara była mocniejsza od jakiekolwiek innego uczucia, skoro po tylu okropnych wydarzeniach zdołał zachować niezachwianą ufność i mimo logicznych, jak się wydaje, napomnień przyjaciół i żony nie zmienił zdania. Zawierzył całkowicie Bogu wiedząc, że nie skaże On swego wiernego sługi na wieczne utrapienie.

Hiob zdawał sobie sprawę, że Bóg często wystawia na próbę ludzi, których najbardziej kocha i ważne jest, aby podołać temu wyzwaniu. Podobnie przecież doświadczany był Abraham, kiedy Bóg rozkazał zabić mu jedynego, oczekiwanego przez wiele lat, syna - Izaaka. Prorok nie zawahał się, postanowił spełnić Bożą prośbę, jednak w ostatniej chwili Stwórca powstrzymał jego rękę i syn przeżył. Za przejście próby wiary Abraham został nagrodzony.

Pokora wobec wyroków Boga wydaje się tutaj sprawą kluczową, a słowa „Dał Pan i zabrał Pan” najlepiej obrazują stosunek Hioba do nakładanych na niego cierpień. Mężczyzna wierzył, że wszystkie nieszczęścia przydarzają mu się z określonej przyczyny, choć nie był w stanie jej poznać.

Zaletą mężczyzny był także brak pychy i chęć wybaczania bliźnim. Kiedy Bóg nakazuje mu modlić się za przyjaciół, którzy jeszcze przed chwilą zarzucali mu hipokryzję i utajanie grzechów, chętnie wypełnia zadanie, gdyż wie, że ich wiara nie jest tak silna jak jego.

Hiob zdawał sobie sprawę, że Bóg może zsyłać cierpienie tak samo jak zsyła radość. Jest Panem wszystkiego i może robić, co tylko zechce. Jeśli więc Hiob przyjmował od Niego obfite plony, błogosławieństwo w postaci dzieci i ogólne powodzenie, to powinien przyjąć także klęski, śmierć i chorobę, skoro Bóg zapragnął go doświadczyć w ten sposób.

Postępowanie Hioba jest przykładem na to, że jedna z najważniejszych cnót chrześcijaństwa to wytrwałość w wierze oraz ufność w wyroki Boskie. Hiob nie zwątpił w nie i został za to sowicie wynagrodzony: jego majątek pomnożył się w dwójnasób, urodziło mu się dziesięcioro wspaniałych dzieci, a on sam w zdrowiu i pomyślności dożył stu czterdziestu lat.

Podobne wypracowania