Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Sofokles „Antygona” - Motyw władzy w „Antygonie” - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zanim zacząłem formułować odpowiedź, sprawdziłem, co na temat władzy mieli do powiedzenia wielcy tego świata. Rozważałem, jaka sentencja będzie dobrze oddawać moją myśl. Wybrałem tę, którą wypowiedział  szlachetny mąż i znakomity pisarz: „Władza, która opiera się na niesprawiedliwości, nie może być trwała.” Ponad dwa tysiące lat temu spisał tę myśl Demostenes. Jest ona warta tyle samo, co wówczas: wszystkie pieniądze świata dla mądrego i sprawiedliwego, złamany grosz dla głupiego i pożądającego władzy za każdą cenę.

Jak obronić kogoś, kto przez wszystkich został skazany? Jak odwrócić zły los, gdy nawet temat pracy skłania do refleksji nad jednym człowiekiem i jego jednym czynem? A jednak spróbuję, spróbuję ocalić kogoś, kto dawno temu został przekreślony.

Władza… Jaka jest? Albo czym jest? Jest konieczna - to pewne. Bez lidera żadna społeczność nie poprowadzi samą siebie. Bez światłego przywódcy, który z wyżyn tronu dostrzega cel, do jakiego warto dążyć, żadne zgromadzenie ludzi nie zachowa rozsądku i jednomyślności. Brak systemu zawsze zdradza najgorszy z systemów - anarchię. Tylko mądra władza może świętować sukcesy, podobnie jak tylko mądry władca zdoła utrzymać swe ziemie: wolne, niezależne i niepodległe. A dobry władca to mądry człowiek, który wie, iż to nie dobroć spaja i jednoczy, lecz żelazna pięść i twardsze od spiżu prawo.

W doskonałej i ponadczasowej powieści Franka Herberta „Bóg Imperator Diuny”, która jest jednym z sześciu tomów opowiadających o rodzie Atrydów, autor ukazuje wodza narodów jako bezwzględnego tyrana. Władca planety okrzyknięty Bogiem i Imperatorem to istota – już nawet nie człowiek – nie tolerująca żadnych ustępstw, rządząca despotycznie i karnie, stanowiąca uosobienie tego, co tętni nienawiścią w sercu każdego: boga surowego i niewzruszonego w swojej sprawiedliwości oraz władcę absolutnego. Na końcu powieści Imperator spoglądając na bezkres swojej władzy pozwala sobie na krótką chwilę zapomnienia. W swoich myślach zwierza się, iż niełatwo być najbardziej znienawidzoną istotą w kosmosie i w innych okolicznościach bez wahania oddałby to wszystko komukolwiek innemu. Ale w innych okolicznościach wrogowie monarchii rozszarpaliby ją na strzępy, nikt nie pozostałby przy życiu, a ofiary, nieuniknione ofiary przykładu i dyscypliny, byłyby daremne.

Doskonała władza nie istnieje; może myu mówić tylko o dobrej. Jak ją rozpoznać? Wszędzie tam, gdzie rodzi się bunt przeciw prawu i królowi, a brakuje argumentów, wszędzie tam włada ktoś, kto zna drogę, jakiej nie poznali inni ludzie. Jak Kreon rozumiał, że można być albo lubianym, albo szanowanym, tak wie to każdy inny dobry władca. Ponieważ władza nie idzie w zgodzie z interesami poddanych, rodzi się sprzeciw, wylęga się bunt w sercach małych i plugawych. Im głośniej krzyczą, tym mniej mają racji. Im mniej mają argumentów, tym mocniej szarpią się o swoje własne dobra. Jedynie dobry władca rozumie konieczność przedkładania interesów jednostki nad zysk ogółu, spraw własnych nad dobro narodu.

Władza, której efektem był zakaz pochowania zdrajcy narodu, zła, które niszczy i trawi państwo od środka, to efekt wielkiego zrozumienia. Śmierć, jaka nie była udziałem ani winą władcy, ale ciosem przeciw tej władzy i sygnałem do buntu, to nikczemny, niesprawiedliwy i niepotrzebny atak, bunt przeciwko systemowi. Systemowi, który nie okazał duszy, ale godzący w całe państwo, wszystkich obywateli i autora systemu, który miał duszę i który ją okazał.

Państwo przetrwało ten skrytobójczy zamach stanu. Ale oto zrodziła się kolejna władza, władza serc, dusz i nadziei, władza ducha ponad ciałem. Władza, gdzie rządzić oznacza czuć i współczuć. Władza, która z gruntu słaba przebacza i daruje każdemu, kto szkodzi. Ale nad tym nikt się nie zastanowił. Nowa władza zdobyła już serca i umysły, nowa władza każe do dziś uznawać wyższość czynu Antygony nad mądrością Kreona. Populistyczna władza marionetkowa, w której marionetką jest każdy, to koniec wszystkiego, co znane. I dopiero to będzie najgorszym z systemów, z jakim przyjdzie się zmierzyć, ale jakiego nie uda się już przetrwać.

Podobne wypracowania