Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Rękawiczka” - interpretacja, analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz pt.: „Rękawiczka” został opublikowany w tomie „Ballady i romanse” z 1822 roku. Utwory tego cyklu nawiązywały swoją tematyką do ludowych podań i baśni, stąd również charakterystyczny kształt „Rękawiczki” odwołującej się do legendy o średniowiecznym rycerzu. Wiersz został opatrzony podtytułem „Powiastka (z Szyllera)”, co sugeruje inspirację twórczością jednego z największych przedstawicieli niemieckiego romantyzmu.

Podmiot liryczny „Rękawiczki” pozostaje ukryty – nie ujawnia się ani razu w pierwszoosobowej formie, pełniąc rolę obiektywnego narratora bajkowej historii. Nie została ona poprzedzona żadnym prologiem określającym szerszy kontekst historyczny, o bohaterach tekstu dowiadujemy się więc tylko tyle, ile wywnioskujemy z ich działań. Czytelnik zostaje wprowadzony w środek „akcji”, jaka rozgrywa się w zwierzyńcu bliżej nieokreślonego, średniowiecznego zamku:

„Chcąc być widzem dzikich bojów,
Już u zwierzyńca podwojów
Król zasiada.
Przy nim książęta i panowie Rada,
A gdzie wzniosły krążył ganek,
Rycerze obok kochanek.”

Na oczach czytelnika odbywają się przygotowania do pewnego rodzaju igrzysk, oto bowiem mieszkańcy zamku zasiadają na trybunach, by obserwować walkę dzikich zwierząt – lwów i lampartów. Cieszy ich widowisko, które z jednej strony ma dostarczać silnych wrażeń ze względu na brutalne starcie potężnych bestii, ale jednocześnie nie zagraża bezpieczeństwu widzów obserwujących walkę z góry, nie zamieszanych w nią w żaden sposób.

Narrator opowiada o tym widowisku w sposób plastyczny, pełen fascynacji dzikimi zwierzętami, której nastrój stara się zachować dla czytelnika poprzez szczegółowe opisy czynności zwierząt:

„I ziewy rozdarł straszliwie,
I kudły zatrząsł na grzywie,
I wyciągnął cielska brzemię,
I obalił się na ziemię.”

Akcja utworu nabiera również dynamiki i napięcia dzięki zastosowaniu bardzo krótkich wersów obrazujących tempo wydarzeń, jakie rozgrywają się na arenie:

„Szybkimi skoki, chciwy połowu,
Tygrys wylata.
Spoziera z dala
I kłami błyska,
Język wywala,
Ogonem ciska
I lwa dokoła obiega.
Topiąc wzrok jaszczurczy
Wyje i burczy;
Burcząc na stronie przylega.”

Momentem zwrotnym dla akcji utworu jest wydarzenie mocno kontrastujące z wizją krwiożerczej walki dzikich bestii – oto na środek placu spada rękawiczka, przedmiot kojarzący się z lekkością i delikatnością kobiecej dłoni. Okazuje się, iż należy ona do „nadobnej Marty” – prawdopodobnie księżniczki lub panny dworu – która upuściła ją z zamkowego krużganku dla zrealizowania pewnego żartu:

„Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:
»Kto mię tak kocha, jak po tysiąc razy\
Czułymi przysiągł wyrazy,
Niechaj mi teraz rękawiczkę poda«.”

Emrod wskakuje wówczas pomiędzy walczące zwierzęta i z odwagą godną lepszej sprawy dobywa rękawiczkę ukochanej, czym wzbudza wielki podziw u wszystkich obserwatorów. Finał opowieści jest jednak zaskakujący: śmiałek podaje Marcie jej „zgubę” ze słowami:

„Pani, twych dzięków nie trzeba mi wcale”,

po czym odwraca się i odchodzi na zawsze. Jego uczucie do pięknej dziewczyny wygasa wraz z konstatacją, iż Marta bawi się jego uczuciami, a nawet jego życie ceni tak mało, iż nie waży się ryzykować go dla pustej rozrywki. Emrod bez wahania wkracza pomiędzy krwiożercze bestie, lecz nie robi tego z myślą o pozyskaniu miłości ukochanej – ta bowiem staje się w chwili wypowiedzenia tak absurdalnego życzenia oczywistym kłamstwem – i zależy mu jedynie na udowodnieniu swej rycerskiej odwagi i nieustraszoności. 

„Rękawiczka” zdaje się więc być pewnego rodzaju przestrogą ukrytego za rolą narratora podmiotu lirycznego wobec kapryśnych panien, które bez skrupułów bawią się uczuciami zakochanych w nich młodzieńców, nie licząc się z tym, jak bardzo negatywnie wpływają tym samym na ich życie. Postać Emroda ma stanowić wzór dzielnego mężczyzny, który potrafi zrobić dla swej ukochanej wszystko, ale nigdy nie pozwoli jej na cynicznią zabawę własnym kosztem.

Podobne wypracowania