Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Miłość Romea i Julii - czy była idealna? - William Szekspir „Romeo i Julia”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Obiektywna definicja miłości idealnej nie istnieje, dla każdego z nas ideał wygląda bowiem inaczej. Co więcej - postrzeganie owego ideału zmienia się również z wiekiem, ponieważ inne potrzeby emocjonalne mają osoby nastoletnie, a zupełnie inne - ludzie dojrzali. Myślę, że również uczucie Romea i Julii, stereotypowo uznawane za miłość idealną, uległoby zmianie, gdyby nieszczęśliwym kochankom udało się pokonać przeciwności, założyć rodzinę i wspólnie zestarzeć. To, że ich miłość byłaby inna, nie oznacza jednak, że byłaby gorsza lub lepsza, bowiem wartościowanie uczuć jest równie subiektywne, jak sama ich definicja.

Dla osoby młodej, wkraczającej dopiero w świat miłości o zabarwieniu erotycznym, jej bliskość w stosunku do ideału zależna jest od emocji, jakie gwarantuje. W takim rozumieniu uczucie Romea i Julii z pewnością stanowi pewnego rodzaju wzór i punkt odniesienia, każda nastolatka marzy bowiem o gorących, poetyckich wyznaniach z ust wybranka, które zapewniłyby jej poczucie, iż jest jedyną w swoim rodzaju, najważniejszą w jego życiu osobą. Młodzi ludzie często rozumieją wielką miłość jako swego rodzaju wyłączność na uwagę i uczucia drugiej osoby, nie wyobrażając sobie funkcjonowania własnego świata bez jej obecności. Bohaterowie tragedii Szekspira kochali się właśnie w taki sposób - szaleńczy, nie zważający na żadne z otaczających ich okoliczności, dbający tylko o to, by jak najdłużej być blisko osoby, która przysłoniła im cały świat.

Dorosłość przynosi jednak konstatację, iż tak egzaltowane emocje prędzej, czy później muszą opaść i nie należy rozpatrywać tego procesu jako zjawiska negatywnego. Życie na uczuciowej krawędzi, owszem - jest bardzo ekscytujące, na dłuższą jednak metę okazuje się bardzo męczące i stopniowo wyniszcza wszystkie inne sfery naszego życia, nie pozostawiając dla nich ani odrobiny miejsca. Nawet Romeo i Julia nie mogliby kochać się w taki sposób do późnej starości, świat nie byłby bowiem w stanie wymyślać dla nich coraz to nowych przeszkód, których pokonywanie mogłoby nieustannie scalać ich związek, stanowiąc cel sam w sobie. Gdyby los okazał się dla nich łaskawszy i pozwolił im zacząć wspólne życie w Mantui, romantyczni kochankowie stanęliby przed najtrudniejszą dla miłości przeszkodą, jaką jest codzienność. W jej obliczu miłością idealną jest uczucie, które daje wrażenie bezpieczeństwa, pewności wspólnego jutra i tożsamych potrzeb dwojga ludzi, którzy lubią swoje towarzystwo, czerpiąc przyjemność z każdej wspólnie spędzonej chwili, nawet jeśli nie jest to chwila wielkich uniesień. Miłość idealna to pewność, że żadne okoliczności zewnętrzne - upływający czas, problemy, nieżyczliwość innych ludzi - nigdy nie rozdzielą i nie poróżnią kochanków.

W takim rozumieniu Romea i Julię trudno uznać za parę idealną - nieporozumienia, które doprowadzają do ich samobójczej śmierci, wynikają głównie z faktu, że nie znają się zbyt dobrze i nie potrafią odczytywać swoich myśli. W planowaniu wspólnej przyszłości kierują się egzaltowanymi emocjami, przekreślając tym samym cel, który - jak okazuje się w finale - wcale nie był nieosiągalny, ich rodziny godzą się bowiem ostatecznie i prawdopodobnie uczyniłyby to na wieść o zawartym potajemnie ślubie młodych. Ich szaleńcze kroki sprawiają wrażenie, jakby bali się wspólnej przyszłości i konfrontacji z szarą rzeczywistością, być może w gruncie rzeczy nie byli więc pewni swoich uczuć, a taka niepewność w moim przekonaniu wyklucza możliwość nazwania ich miłości idealną.

Podobne wypracowania