Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czesław Miłosz „Nadzieja” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Miłosza pt.: „Nadzieja” znalazł się w tomie „Świat – poema naiwne”, obok „Wiary” i „Miłości”. Utwór złożony jest z trzech strof o długości odpowiednio 5, 4 i 6 wersów, rymowanych dość nieregularnie.

Wiersz mówi o dwóch alternatywnych modelach nastawienia względem rzeczywistości. Pierwszy z nich zakłada wyższość poznania empirycznego – Miłosz wyraźnie wyróżnia tutaj typowe dla takiej postawy przekonanie o nieomylności ludzkich zmysłów („wzrok, dotyk, słuch nie kłamie”), nawet kwestionowanie metafizycznego wymiaru rzeczywistości („ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem”). Porównuje zdobycze ludzkiego umysłu, owe „rzeczy, które znamy” do ogrodu, do którego co prawda nie każdy ma wstęp, ale z całą pewnością on istnieje i tylko od naszej przenikliwość i umiejętności dostrzegania rzeczy ukrytych zależy, czy dodamy do tego ogrodu nowe „kwiaty” – nasz wkład w rozwój ludzkości.

Druga postawa zakłada omylność zmysłów i nieprawdziwość świata materialnego w opozycji do wszechobecnej metafizyki. Nie ufa się w niej poznaniu empirycznemu, opiera się jedynie na duchowości („Niektórzy mówią, że nas oko łudzi/ I że nic nie ma, tylko się wydaje”). Podejście takie budzi mocne skojarzenia z epoką romantyzmu, w której (za Mickiewiczem) nieważny był osąd „szkiełka i oka”, gdyż prym wiodła ontologia duchowości.

Jednej z wymienionych postaw przyznaje Miłosz posiadanie nadziei. Niezwykle interesujący wydaje się fakt, że to nie drugi z przedstawionych modelów postrzegany jest przez autora jako ten wybrany – nie metafizyka łączy się dla niego z nadzieją, lecz... empiryzm. Według Miłosza – ci, którzy nie wierzą w istnienie świata, nie mają w sobie nadziei. Ironicznie prezentuje tę postawę jako postawę ludzi bojących odwrócić się, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością („myślą, że kiedy człowiek się odwróci/ cały świat za nim zaraz być przestaje/ jakby porwały go ręce złodziei”).

Ogólny wydźwięk wiersza dowodzi o pewnego rodzaju wyższości ludzi mocno osadzonych w rzeczywistości. Są oni według autora godni podziwu, ponieważ – paradoksalnie – ich byt opiera się na wierze w nieomylność zmysłów.

Podobne wypracowania