Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Edward Redliński „Konopielka” - charakterystyka Kaziuka Bartoszewicza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Kaziuk Bartoszewicz to główny bohater powieści Edwarda Redlińskiego „Konopielka”. On też jest narratorem tej opowieści o zetknięciu się prostego świata wsi z nowoczesnością. Na jego przykładzie zostaje przedstawiony proces przemiany światopoglądu chłopskiego. Na początku Kaziuk jest zwykłym chłopem, utrzymującym siebie i swoją rodzinę z niewielkiego gospodarstwa. Mieszka w chacie podobnej do innych, dzieląc ją ze starym ojcem, żoną i kilkorgiem dzieci. Życie całej rodziny skupia się wokół pracy na roli. Wszystkich zajmują proste prace, a ich rytm życia toczy się niezmiennie od wielu pokoleń.

Kaziuk przekazuje synowi wiedzę, którą nabył od swojego ojca, a ten od dziada i tak przez pokolenia. Kaziuk święcie wierzy w to, co przekazali mu starsi, nie szuka dodatkowych wyjaśnień ani potwierdzenia prawd, które przecież uświęca tradycja. Ze spokojem wyjaśnia synowi, że taki już jest porządek świata. Dziecko ma bardziej dociekliwy umysł i czasem zadaje pytania, dlaczego, albo skąd to wiadomo, ale ojciec ze spokojem wyjaśnia mu , że tak jest, bo zawsze tak było. Tłumaczy na przykład, że nie można ściąć drzewa, które rośnie przy chałupie, bo zasadził je jego ojciec, kiedy on się urodził. Gdyby ściąć to drzewo, on również umrze. Z pełnym przekonaniem opowiada też dziecku o złotym koniu, zakopanym na wzgórzu, którego pilnuje diabeł. Siłą rzeczy syn przyjmuje te nauki i można przypuszczać, że gdyby nie ingerencja nauczycielki i nowoczesnego świata, który ona reprezentuje, przekazałby je swoim dzieciom.

Życie w Taplarach od wieków płynie tak samo, odcięta od świata wioska rządzi się pradawnymi prawami i niechętnie przyjmuje jakiekolwiek nowości. Tradycja jest rzeczą świętą, gwarantującą ład i boską opiekę. Wszystko, co nowe, jest postrzegane jako dzieło szatana. Nauka młodzieży ogranicza się przekazywania im doświadczenia przodków. Ojcowie i dziadowie są jedynymi autorytetami. Do tego świata należy też Kaziuk Bartoszewicz. Wszystko w jego życiu ulega zmianie, gdy do jego domu wprowadza się „uczycielka” - młoda kobieta z miasta, mająca prowadzić lekcje z dziećmi w szkole. Jej dziwne zachowanie początkowo Kaziuka drażni i gniewa. Nie podobają mu się jej nowoczesne zwyczaje, tak bardzo odbiegające od ich codziennego życia. Nauczycielka dba o higienę i porządek, przez co jego żona też czuje się w obowiązku częściej sprzątać. To każe myśleć, że dotąd żyli w brudzie. Inicjatywa młodej kobiety, by podać obiad każdemu na osobnym talerzu, budzi ostrą reakcję Kaziuka. Dotąd wszyscy jadali ze wspólnej miski jedno danie, pomysł „Konopielki” zakrawa na obrazę tradycji. Powszechne oburzenie budzi też zachowanie kobiety, która pije alkohol i utrzymuje związki z mężczyzną, który nie jest jej mężem, co jest łamaniem podstawowych zasad moralnych.

Jednak obecność nauczycielki budzi w Kaziuku ciekawość innego świata. Nie bez znaczenia jest też fascynacja erotyczna, jaką w nim budzi młoda kobieta. Stopniowo Kaziuk sam zaczyna przełamywać schematy, których wcześniej tak zażarcie bronił i weryfikować to, w co dotąd święcie wierzył. Podejmuje nawet próbę odkopania złotego konia, konfrontując legendę z rzeczywistością. Konia oczywiście nie ma, co stanowi poważne zachwianie w jego przekonaniach. Popycha go też do kolejnych świętokradczych czynów. Decyduje się nawet ściąć klon, mający mu towarzyszyć przez całe życie. I znów przekonuje się, że jego wiara była błędna. Drzewo ginie, a on nawet tego nie odczuwa. Konfrontacja przesądów z rzeczywistością burzy jego dotychczasowy światopogląd. To nowe, nieznane, inne, co uosabia nauczycielka budzi jego ciekawość, nie daje mu spokoju i ciągle kusi.

Obrazą boskiego porządku świata jest też sposób, w jaki młoda kobieta kocha się ze swym kochankiem. Kaziuk podgląda ich ze zdumieniem, ale podniecenie i ciekawość przeważają nad oburzeniem. Ta fascynacja prowadzi go do grzechu z nauczycielką. A jednak niebo się nie otworzyło i żaden grom go nie pokarał za ten występek. Toteż porywa się Kaziuk na ostatnią świętość, idąc z kosą w żyto. Sam Pan Bóg nakazał żąć żyto sierpem, kosą to grzech, tak wierzą wszyscy w Taplarach. Kaziuk pierwszy przełamuje tę tradycję, sprzeciwia się swoim przodkom i wszystkim chłopom. Już wie, że postęp jest nieuchronny. 

Podobne wypracowania