Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Eric Emmanuel Schmitt „Oskar i pani Róża” - recenzja utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Niewielkich rozmiarów powieść Erica Emmanuela Schmitta, „Oskar i pani Róża”, to wzruszająca opowieść o darze, jakim jest życie. O tym , jak trzeba je przeżyć, o tym, co w życiu najważniejsze. Czytelnik, zarówno młody jak i dorosły może się bardzo wiele nauczyć od niezwykłego dziesięciolatka, który mimo ciężkiej choroby nie zamierza rezygnować z życia.

Książka przedstawia historię chłopca chorego na białaczkę. Oskar wie, że zostało mu niewiele czasu, zmaga się ze strachem i samotnością. Dzięki spotkaniu z Ciocią Różą i Bogiem odnajduje radość w swoim krótkim życiu. Oskar bał się śmierci jak każdy, komu ona zagląda w oczy, ale zdołał ten strach przezwyciężyć i mógł o niej spokojnie myśleć i rozmawiać. To dorośli mają trudności w kontakcie z nim, unikają rozmów na trudne tematy, wolą udawać, że wszystko będzie w porządku, zamiast dobrze się przygotować na ostatecznie pożegnanie. Relacje dziesięciolatka z dorosłymi stanowią istotny problem ukazany w książce. Rodzice Oskara nie umieją nawiązać z nim prawdziwej więzi. Czują się skrępowani faktem, że syn niedługo umrze, jakby bali się go pokochać. Odbywają cotygodniowe obowiązkowe wizyty, zasłaniając się drogimi prezentami. Chłopiec pragnie jednak czegoś zupełnie innego, bliskości, zrozumienia, poważnej rozmowy. Właśnie to odnajduje w znajomości z Ciocią Różą.

To spotkanie dorosłej kobiety z chorym dzieckiem jest niezwykle ważne dla obojga, pomaga im zrozumieć siebie i odnaleźć sens w życiu, a także pogodzić się ze śmiercią. Śmierć, szczególnie dziecka, to temat zawsze trudny i przykry, ale można ją potraktować jako dar i wykorzystać najlepiej jak to możliwe. Właśnie to próbuje pokazać pani Róża Oskarowi. Najpierw namawia go, by zaczął pisać listy do Pana Boga. Dla dziecka pochodzącego z niewierzącej rodziny to brzmi jak niepoważny żart. Oskar nie wierzy w Boga, myśli o nim jak o Świętym Mikołaju, kimś, kto nie istnieje, postaci wymyślonej przez dorosłych, by uniknąć odpowiedzialności i trudnych pytań. Ale zaufanie do Cioci Róży każe mu spróbować. Z tych prostych, niesamowicie szczerych listów wyłania się obraz bogatego duchowo życia dziesięciolatka. Oskar opisuje każdy swój dzień, i każdego dnia pisze Bogu także o swoim jednym marzeniu. Z tej korespondencji rodzi się prawdziwa wiara, chłopiec zwraca się do Boga: „Dziękuję, że przyszedłeś. Zrozumiałem, że jesteś obok. Że zdradzasz mi swój sekret: codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy”.

Właśnie tego uczy nas historia Oskara, cieszenia się każdą chwilą, patrzenia na świat z zachwytem dziecka, które po raz pierwszy ogląda jego wspaniałości. Oskar, również za namową Cioci Róży, decyduje się traktować każdy dzień jak dziesięć lat. Dzięki temu żyje bardzo intensywnie, nie omijają go ważne momenty w życiu. Dojrzewa i dorasta w ciągu kilku dni, ale nie jest to zmiana powierzchowna. Każdy dzień uczy go czegoś nowego. A czytelnik na każdej stronie znajdzie głębokie myśli na temat życia. Książka aż kipi od aforystycznych stwierdzeń: „kiedy spotka się kogoś miłego, zwykle myśli się, że jest biedny”, „Bo fakt, że to nie sztuka mieć dzieci, ale trzeba jeszcze mieć czas, żeby je wychować”, „Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni”.

Niewiele jest książek, które można polecić każdemu, niezależnie od wieku i doświadczenia, ale ta powieść traktuje o kwestiach tak uniwersalnych, że każdy może w niej odnaleźć część siebie. Problematyka życia i śmierci dotyczy wszystkich ludzi, jesteśmy zmuszeni patrzeć na śmierć bliskich, a także zmagać się z własnym lękiem przed śmiercią. Opowieść o małym chłopcu chorym na białaczkę, może być niezapomnianą lekcją życia i umierania. Warto dodać, że wbrew temu, co można sądzić na podstawie fabuły, nie jest to książka przygnębiająca. Oskar sam potrafi czerpać radość z życia i tą radością zarażać innych. To powieść pełna ciepła i miłości, która może stanowić pocieszenie w trudnych chwilach.

Podobne wypracowania