Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Charles Baudelaire „Padlina” i obraz „Piękna z lustrem i śmierć” Hansa Baldunga - motyw przemijania w kontekście dzieł. Opracowanie

Hans Baldung Grien, Piękna z lustrem i śmierć

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Przemijanie jest nieodzownym elementem ludzkiego – i przecież nie tylko – istnienia. Ludzie jednak jako jedyny element przyrody uświadamiają je sobie. Jak powszechnie wiadomo, nic nie trwa wiecznie, tak też ludzkie życie, w pewnym momencie, dobiegnie końca. Motyw z jasnych względów ten poruszało wielu artystów różnych epok. Wyjątku w tej kwestii nie stanowi ani Charles Baudelaire (francuski poeta, symbolista), ani renesansowy niemiecki malarz – Grien.

Poeta modernistyczny w wierszu pt.: „Padlina” przedstawia rozkład ludzkiego ciała. W czasie spaceru z ukochaną zobaczył na trawniku gnijące zwłoki. Opisuje je w sposób iście makabryczny, stwierdza, że wydobywały się ze zwłok „trucizny”, brzuch gnił. Poprzez rozkład była istota została zwrócona naturze, która jest siłą o wiele potężniejszą niż człowiek. Na trawie leżał więc nieomal już szkielet, ze zwłok dobywał się nieprzyjemny zapach i zebrały się nad nimi muchy, resztę tkanek toczyły robaki.

Obraz, jak widać, napawa obrzydzeniem. Jednakże trudno odmówić mu autentyczności. Ciało po śmierci zapewne nie jest widokiem najprzyjemniejszym. Kiedy ktoś odchodzi, w naszej tradycji sprawiamy mu godny pochówek. Nie porzucamy jego zwłok. Dlatego też nie jesteśmy oswojeni z tak okropnym widokiem. Zbezczeszczone ciało, na które poeta natrafił podczas spaceru z – co niezwykle istotne – ukochaną (romantyczny czy sentymentalny motyw spaceru zakochanych zostaje swoiście skompromitowany przez nietypowe „znalezisko”, które poeta zamienia w niby-miłosną pamiątkę: „Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna [...]”) przyrównuje do mięsa. Odziera je z człowieczeństwa. Używa takich określeń jak: „padlina”, „ochłap”.

Ukochana podmiotu lirycznego również jest wstrząśnięta widokiem. Trzy ostatnie strofy są wyjątkowo zaskakujące i to one zawierają prawdę przemijania. Mężczyzna komplementuje swoją kobietę słowami: „gwiazdo mych oczu”, „mój aniele”, „wdzięków królowo”. Użyte środki wyrazu oznaczają, że jego towarzyszka jest bardzo piękna i młoda. Nic to nie znaczy jednak wobec upływającego czasu. Poeta pisze: „A jednak upodobnisz się do tego błota”, będzie ona „gnić wśród kości bratnich”. Oznacza to, że jej uroda i młodość przeminą, ona też kiedyś będzie „padliną”. Choć teraz obrzydza ją widok trupa, „po sakramentach ostatnich” odróżni dziewczynę od niego jedynie to, że złożą ją w mogile, gdzie dokona się proces rozkładu ciała.

Obraz Griena również traktuje o upływającym czasie. Malarz przedstawił na swym płótnie trzy postaci. Na pierwszy plan wysuwa się piękna, młoda, naga dziewczyna. Trzyma lusterko, przeczesuje długie włosy dłonią. Jest zapatrzona w swoje odbicie. Za nią stoi kościotrup, jest to śmierć przedstawiona za pomocą alegorii. Trzyma klepsydrę nad głową dziewczęcia, w której przesypuje się piasek. Panna na nic nie zważa, stoi uśmiechnięta. Po drugiej stronie lustra widzimy starą kobietę: ma siwe włosy, jej ciało jest żylaste, zniekształcone i wychudzone. Z niepokojem wpatruje się w klepsydrę. Stara się odepchnąć swoją dłonią chudą rękę kościotrupa, w której właśnie znajduje się klepsydra. Śmierć zdaje się lekko uśmiechać. Być może drwi ze staruszki, która będąc młodą kobietą, nie przejmowała się upływem czasu, podobnie jak towarzyszka spaceru w „Padlinie”.

Na obrazie dostrzegamy jeszcze jedną postać – małe dziecko stojące u stóp młodej dziewczyny. Wszystkie postacie połączone są cienkim, przezroczystym szalem, którego początek trzyma w rączkach dziecko, koniec zaś dzierży śmierć. Przywodzi to na myśl linię upływającego czasu, starzenie się, powolne przemijanie.

Możemy oczywiście uważać wiersz za makabryczny, oburzać się jego treścią i formą. Nie zgadzać się z przedstawionymi w nim faktami. Nic to jednak nie da. Przemijanie jest procesem nieuchronnym i nie uznaje wyjątków. Ważne jest, aby zdać sobie z tego sprawę i nie stać – jak dziewczyna z obrazu „Piękna z lustrem i śmierć” – zapatrzonym w jedną tylko chwilę, nie zważając na to, co dzieje się dookoła. Czasu nigdy nie jest wystarczająco dużo, a jak widzimy na obrazie Griena – śmierć nie negocjuje i nie zważa na protesty.

Podobne wypracowania