Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Leon Kruczkowski „Niemcy” - czy obojętność zwalnia z odpowiedzialności? Wypracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Niemcy” Leona Kruczkowskiego to dramat mający wiele przesłań. Zdecydowanie mówi on przede wszystkim o odpowiedzialności za los innych ludzi. W dramacie znajdziemy wiele momentów, w których jedna osoba decyduje o losie innych, często niewinnych ludzi. Staje ona wtedy przed wyborem i dokonuje tego jedynego, według niej słusznego. W dramacie spotykamy się także z obojętnością, brakiem zaangażowania i biernością w sytuacji, w której sumienie nakazywałoby zadziałać.

Najbardziej obojętną wobec działań faszystowskich postacią jest Walter Sonnenbruch, niemiecki profesor biologii. Nie angażuje się on w sprawy polityczne związane z wojną. Uważa, że jeśli bezpośrednio nie zabija ludzi, nie jest odpowiedzialny za ich śmierć i tym samym uznaje się za dobrego człowieka. Szczyt jego obojętności widoczny jest w sytuacji, kiedy jego córka, Ruth staje w obronie jego dawnego przyjaciela i dobrowolnie oddaje się w ręce policji, by ratować życie drugiego człowieka. Walter nie okazał swojemu przyjacielowi pomocy, wykazał się obojętnością wobec niego, nie próbując go ratować w trudnej sytuacji. Wydawać by się mogło, że los córki nie jest obojętny dla ojca. Walter nie odezwał się słowem, widząc, że ta świadomie skazuje się na śmierć. Znał zasady postępowania faszystów wobec ludzi chroniących jeńców i wiedział, co Ruth robi. Mimo to, nie zapobiegł zaistniałej sytuacji nawet w najmniejszym stopniu. Jego córka została zabrana i nie wróciła już do domu.

Milczenie Waltera świadczy o jego obojętności. Czy w przeciwnym razie nie zaangażowałby się w jakąkolwiek rozmowę? Czy nie próbowałby ratować córki? Obojętność wobec tak bliskiej osoby jest czymś strasznym. Sonnenbruch po całym zdarzeniu bardzo cierpiał, nie mógł zrozumieć co się stało. Jego żona wypowiedziała do niego na koniec słowa: „Uspokój się, uspokój. Ty chyba nie masz sobie nic do zarzucenia…” Czy naprawdę Walter nie mógł sobie nic zarzucić? Był przecież w jakimś stopniu odpowiedzialny za los swojej córki.

Obojętność nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to tylko złudna nadzieja tego, który zobojętniał na ważne sprawy. Człowiek nie może spokojnie patrzeć na krzywdę innych, gdyż ludzkim odruchem powinna być walka o życie innych. Wtedy świat byłby dużo lepszy.

Podobne wypracowania