Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „Bartek zwycięzca” - charakterystyka Bartka Słowika

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bartek Słowik, zwany także Bartkiem Wyłupiastym lub Bartkiem Głupim, to chłop mieszkający we wsi Pognębin i zarazem główny, tytułowy bohater noweli Henryka Sienkiewicza. Jego przydomki wzięły się z naiwności i prostego rozumowania Bartka, którego ograniczenie myślowe nie pozwalało sięgać mu dalej niż za obręb jego własnego gospodarstwa. W Pognębinie mieszka razem z żoną Magdą i synem Frankiem, wiedzie życie przeciętnego chłopa, posłusznego panu i zaborczej władzy Prus.

Bartek jest rosły, dobrze zbudowany. Płowa czupryna pokrywa jego szeroką głowę, pod nosem widnieją żółte wąsy. Cechą najbardziej charakterystyczną są jednak duże, wyłupiaste oczy, nadające jego twarzy wyraz strasznej dzikości. Gdy pracuje na roli, nosi chłopską koszulę, a w czasie wojny dumnie paraduje z przypiętymi do piersi krzyżami i orderami za odwagę. Jest nieprzeciętnie silny i wytrwały, zahartowany fizycznie pracą w polu oraz w pobliskiej fabryce.

Przydomek „głupi”, nadany Bartkowi przez innych chłopów, oddaje esencję charakteru działań podejmowanych przez niego w noweli. Kiedy do wsi dociera wiadomość o werbunku chłopów pod sztandar pruski na wojnę z Francją, Bartka zdejmuje strach. Mimo to, nie uchyla się od obowiązku, zostawia gospodarstwo pod opieką Magdy i wraz z innymi chłopami ze wsi stawia się w wyznaczonym terminie. Niestety, nie zdaje sobie sprawy ani z przyczyn wojny, ani z roli, którą odgrywają Prusy zarówno w Europie, jak i w stosunku do Polski. Nie zna też Francji i Francuzów; za wystarczające przyjmuje naiwne stwierdzenie Wojciecha Gwizdały, że Francuzi to „Niemcy, tylko od Niemców gorsi”. Tak też w swojej bezmyślności odpowie generałowi Steinmetzowi, co całkowicie zaprzepaści jego szanse na awans na stanowisko podoficera. Ograniczenie Bartka zdaje się być jego fatum, czymś, co sprowadza na niego wszystkie nieszczęścia.

W samej walce jednak chłop z Pognębina okazuje się być znakomitym żołnierzem. Jego męstwo, nieprzejednanie i zapał zyskują mu nagrodę samego generała i szacunek w pułku, który bohater okrywa sławą w każdej bitwie. Z „polskiego woła z Podola”, jak nazywają go początkowo pruscy wojskowi, przeobraża się w „przeklęte Polaczysko”, co ma jak najbardziej pozytywny wydźwięk. „Filozofia chłopska”, którą wyznaje Bartek - „Raz kozie śmierć” - sprawia, że bez chwili namysłu daje się porwać wojennej machinie. Okrucieństwo wobec wroga, jak pisze w liście do żony, napawa go dumą. Bartek nie uświadamia sobie, że zadaje cierpienie niewinnym ludziom, lekceważy słowa Magdy o postępowaniu przeciw wierze, którą wyznaje, nie dostrzega, że w ostatecznym rozrachunku działa nie ku poprawie losu, ale na szkodę ojczyzny. Nie jest też w stanie przewidzieć skutków swoich czynów. Wystarczy, że usłyszy „Mazurek Dąbrowskiego”, a w furii rzuca się na wroga, nie darując życia nikomu – nawet starcom i dzieciom. Z czasem nabiera nie tylko wprawy w rzemiośle wojennym, ale i przyswaja żołnierski, szorstki sposób bycia; coraz częściej pije, staje się porywczy i bezlitosny. Tęsknota za Pognębinem i rodziną odzywa się w nim, gdy słyszy rozmowę dwóch polskich jeńców. Uczucie solidarności, kiełkujące w sercu Bartka niejasne przeczucie, że nie stoi po dobrej stronie szańców szybko zagłusza. Choć tęskni szczerze - jeńcy zostają rozstrzelani, sam Bartek zaś szuka zapomnienia w alkoholu i kolejnych bitwach.

Dopiero po powrocie do domu w pełni ukazuje się oczom czytelnika zmiana, jaka zaszła z Bartku. Zapomniał mowy rodzimej, co rusz do wypowiedzi wtrąca makaronizmy (niemieckie, francuskie), napawa się sławą, z pychą obnosi po wsi przypięte do koszuli ordery i przyjmuje nowy przydomek - Bartka Zwycięzcy. Szybko okazuje się, że i tym razem Bartek dał się oszukać: syna Franka spotyka w szkole zniewaga ze strony pruskiego nauczyciela, nie liczą się z nim urzędnicy i sędziowie niemieccy, a wojskowi nie pamiętają jego zasług. Wypierają się go ostatecznie także mieszkańcy wsi. Kiedy głosuje na niemieckiego pana, zostaje usunięty wraz z rodziną z Pognębina, traci zarówno szacunek zdobyty na wojnie, jak i cały majątek odziedziczony po ojcu. Wyniszczony, słaby, niezdolny do pracy, z wyrokiem sądowym i tonąc w długach przenosi się do miasta - „bardziej podobny do dziada, niż do zdrowego człeka”.

Tytułowy bohater noweli Sienkiewicza to nie tylko wyraz sprzeciwu autora wobec zaborcy, ale i przykład mający na celu unaocznienie skutków wyrzeczenia się własnej tożsamości, strachu przed obcą władzą, służalczego posłuszeństwa i bezrefleksyjnego poddania się historii i wojnie. Bartek, na przekór dobrym chęciom, stał się pionkiem zaborcy w grze przeciwko Polsce. Odwagę i siłę fizyczną, którą dysponował, wykorzystał przeciwko krajowi; zapomniał o dotychczasowych obowiązkach, wierze i zaprzedał siebie w zamian za ordery i wojenną sławę. Bartek to pozorny Zwycięzca; w rzeczywistości to zdrajca i tchórz, bez tożsamości i bez ojczyzny, antybohater, ofiara własnej głupoty, przez którą ucierpiała rodzina, rodzinna wieś i Polska.

Podobne wypracowania