Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Sławomir Mrożek „Lew” - charakterystyka lwa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Lwa zazwyczaj wyobrażamy sobie jako stworzenie szczególnie drapieżne i krwiożercze. Funkcjonuje przecież mit „króla zwierząt”, czyli kogoś, kto jest najpotężniejszy i budzi wielki respekt. Zastanówmy się teraz w jaki sposób do tego obrazu przystaje bohater opowiadania Sławomira Mrożka zatytułowanego „Lew”.

Już na początku możemy pomyśleć, że coś jest z nim „nie tak”. Niby wygląda jak każdy normalny przedstawiciel tego gatunku, jednak kiedy wszyscy jego pobratymcy wybiegli na arenę, by mordować chrześcijan, on nawet nie przekroczył bramy. Kajus, dozorca lwów, ukłuł go żerdzią w pośladek, lew jednak zachował całkowity spokój. Zamiast rzucić się na mężczyznę, wdał się z nim w rozmowę. Bardzo wymownym obrazem jest to, że „król dżungli” zajada marchewkę niczym królik. Zupełnie nie ma on ochoty, by kogokolwiek atakować. Możemy więc uznać go za bardzo nietypowy przykład łagodnego lwa.

Oczywiście zwierzęca postać została upersonifikowana, gdyż zyskała zdolność mowy. Dzięki tym wypowiedziom możemy dowiedzieć się więcej o charakterze „króla dżungli”. Okazuje się, że w swoim pokojowym nastawieniu jest konsekwentny i nieustępliwy. Żadnymi argumentami nie daje się przekonać do wyjścia na arenę. Dodatkowo okazuje się on doskonałym znawcą historycznych procesów. Swoją bierność uzasadnia Kajusowi tym, że w dziejach ciągle coś się zmienia i na te zmiany trzeba być przygotowanym. Patrycjusze używają lwów do zabijania chrześcijan, ponieważ będą mogli kiedyś usprawiedliwiać się tym, że to nie oni, tylko zwierzęta. Ma absolutne przeświadczenie, że Konstantyn Wielki dogada się z wyznawcami Chrystusa, wtedy wiadome będzie, że ten i ten lew jadł marchewkę, nie chrześcijan. To na pewno pozwoli uniknąć mu kary.

Tytułowy bohater opowiadania Sławomira Mrożka - „Lew” zupełnie odbiega od tradycyjnego wyobrażenia na temat tych zwierząt. Nie jest uosobieniem wielkiej odwagi, drapieżności i krwiożerczości. Okazuje się być stworzeniem całkowicie racjonalnym, a w dodatku niesamowicie przebiegłym. W obliczu znajomości procesów historycznych odznacza się kunktatorstwem, które pozwoli mu uniknąć kary. Natomiast czy możemy mówić, że był buntownikiem, skoro przeciwstawił się panującym zasadom? Wydaje się, że raczej nie. Lew uczynił to, by znaleźć się w lepszej sytuacji, kiedy nastanie nowy porządek.    

Podobne wypracowania