Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stanisław Lem „Biała śmierć” - streszczenie, opracowanie. Stanisław Lem „Bajki robotów”

Stanisław Lem, literatura współczesna, Bajki robotów, streszczenie, opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bajka Stanisława Lema pt.: „Biała śmierć” to opowieść o tym, jak trudno uciec przed przeznaczeniem – przed tym, co nieuniknione, przed unicestwieniem.

Na planecie Aragena swoje panowanie sprawował Metameryk. Nie była to jednak zwykła kraina, bowiem sam władca otaczał ją swoim ciałem, była więc zbudowana do wewnątrz. Król pragnął w ten sposób ochronić swój lud Enterytów od ataku obcych istot kosmicznych. Sam Metameryk składał się z pięknego, wieloczłonowego korpusu, pochodził zaś od Aurygenów: ludu, który został zmuszony zdematerializować się, by uchronić własną wiedzę, którą zamknął w mikroskopijnych ziarnach atomowych. Biali wyniszczyli ich co do jednego, ale o tajemniczych ziarnach nic nie wiedzieli. Z Metameryka powstał zaś lud Enterytów. Żyli oni spokojnie aż do chwili, w której ich żywot zakłócił niespodziewany wypadek.

Znaleziono bowiem fragment obcego pojazdu, który prawdopodobnie próbował dostać się do wnętrza planety. Enteryci wciągnęli okręt do laboratorium badawczego i zaczęli przyglądać mu się bliżej. Niestety nie można było otworzyć drzwi do jego wnętrza. Dopiero wielki uczony odkrył, że zamek puści, gdy zostanie wzruszony odpowiednim słowem. Tego słowa jednak nie znano. Tylko przypadek sprawił, że padło ono z ust uczonego, a brzmiało ono: „zemsta”. W środku maszyny nie znaleziono jednak żadnych żywych istot. Badacze natknęli się jedynie na czerwoną kałużę, która splamiła ich palce, gdy jej dotknęli. Również strzępy odzienia były pokryte tajemniczą czerwienią. Uczonych zdjął strach i postanowili jak najszybciej zawiadomić Metameryka o swoim odkryć. Ten zaś, gdy tylko się dowiedział o okręcie, rozkazał natychmiast spalić go w stosach atomowych.

Posłaniec króla wyjaśnił Enterytom, że czerwień, którą znaleźli, jest zwiastunem zagłady, bo żyje nią biała śmierć, która wszystko unicestwia przez swą nienawiść do tego, co istnieje. Statek został rozproszony na miliardy lotnych atomów, które następnie zebrano i wystrzelono w kosmos. Jednak jedno ziarenko piasku wypadło z rozbijanego okrętu, a potem powstało z niego drugie i trzecie… i zaległy one w ciałach Enenerytów tak, że „(...) kiedy wstali, nosili już w sobie zgon”. Wystarczył rok, by cała planeta pogrążyła się w martwej ciszy i pokryła białą pleśnią.

Bajkę można odczytywać jako bezsensowną ucieczkę przed śmiercią, która i tak, pomimo największych wysiłków, dotknie każdego z nas.

Podobne wypracowania