Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Legenda o poznańskich koziołkach - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Legenda o poznańskich koziołkach wyjaśnia nam, dlaczego na wieży ratuszowej w Poznaniu znajdują się właśnie te zwierzęta.

Z okazji otwarcia nowego ratusza w mieście zaplanowano uroczystość, na której mieli się zjawić między innymi burmistrz i wojewoda. Na wieży znajdował się nowy, wspaniały zegar, wykonany przez mistrza Bartłomieja. W ten dzień miał zostać pokazany mieszkańcom i władzom Poznania. W kuchni szykowano sarni udziec przeznaczony dla ważnych gości. Młody kucharz Pietrek pilnował mięsa na ogniu. Był bardzo niecierpliwy, bo pieczenie trwało zbyt długo, a on cały czas myślał o nowym, wspaniałym zegarze. Nie mógł się powstrzymać i pobiegł na wieżę, by go zobaczyć.

Ale w tym czasie mięso spadło do ognia i zupełnie się spaliło. Młody chłopiec bał się kary, więc szybko pobiegł na łąkę, gdzie ludzie wypasali swoje zwierzęta. Ukradł dwa małe koziołki i porwał je na ratusz. Ale zwierzęta przeczuwały, że spotka je coś złego, dlatego kręciły się i wyrywały, aż w końcu uciekły. Wbiegły schodami na górę i znalazły się na ratuszowej wieży. Stojąc tak wysoko, ze strachu zaczęły się trykać swoimi rogami. Zobaczyli to ludzi, którzy stali pod ratuszem i czekali na rozpoczęcie uroczystości. Byli tam też burmistrz i wojewoda. Widok koziołków nie rozgniewał tylko rozbawił i ucieszył. Postanowili, że mistrz Bartłomiej zbuduje nowy zegar, na którym przedstawione będą koziołki, ponieważ chcieli w jakiś sposób upamiętnić ten dzień.

Legenda ukazuje trochę niezdarnego chłopca, który nie dopilnował pieczącego się mięsa i ze strachu przed karą ukradł koziołki. One jednak uciekły na wieżę i można powiedzieć, że zostały tam do dziś. Dzięki tej opowieści dowiadujemy się, czemu właśnie takie, zupełnie zwyczajne zwierzęta patrzą z góry na wspaniałe miasto Poznań. Kiedyś trykały się rogami ze strachu, dziś robią to na pamiątkę dawnego wydarzenia. Władze Poznania zachwyciły się małymi koziołkami, które nie wiedziały co ze sobą począć.

Dlatego zbudowano nowy zegar, na którym znajdują się bohaterowie tamtego dnia. Czego uczy nas ta legenda? Może tego, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, ponieważ Pietrek jest na to przykładem. Udało mu się ocalić święto, mimo iż nie dopilnował pieczeni. Również tego, że nawet najbardziej zwyczajni ludzi czy zwierzęta, tak jak koziołki mogą zachwycić, rozbawić i zainspirować.

Inna wersja legendy podaje, że koziołki na wieży ratuszowej ocaliły Poznań przed pożarem. Obydwie te opowieści są bardzo ciekawe i pouczające, bo dostarczają nam wiedzy o naszym państwie i znajdującym się w nim mieście.

Podobne wypracowania