Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Julian Tuwim - interpretacja, opracowanie wierszy. Ewolucja twórczości Tuwima - omówienie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Julian Tuwim to jeden z najważniejszych i najbardziej znanych polskich poetów w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca wywodził się z grupy Skamander, założonej w Warszawie przed niego i czterech innych poetów – Antoniego Słonimskiego, Jana Lechonia, Jarosława Iwaszkiewicza i Kazimierza Wierzyńskiego. Skamandryci nie formułowali własnego programu poetyckiego, byli grupą bardzo młodych ludzi, stawiali więc na młodość, radość życia; zresztą owa „antyprogramowa programowość” funkcjonowała również w opozycji do wcześniejszych, romantycznych z ducha, postulatów i powinności. Chcieli by ich utwory docierały do jak najszerszych grup czytelników, stąd wplatali w swoje wiersze m.in. słowa z języka potocznego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Skamandryci uznali, że niepotrzebna jest już twórczość patriotyczna, związana z etosem narodowo-wyzwoleńczym. Dlatego rezygnowali z tego nurtu.

W utworach Tuwima zbliżenie się do przeciętnego zwykłego człowieka odbywa się na dwa sposoby. Są wiersze, wyrażające niekłamany zachwyt tłumem, miastem, witalnością ludzką, przebywaniem w gromadzie. Należy do nich zaliczyć na przykład utwory „Ranyjulek” czy „Do krytyków”. To jakby obrazki z tętniących życiem ulic, radowanie się pięknem świata, wykonywaniem zwykłych czynności – jak na przykład jazda tramwajem. Wiersze emanują zwierzęcą wprost witalnością i na pewno przemawiają nawet do niewykształconych, prostych ludzi. Dzieje się to także za sprawą potocznego słownictwa (np. „dryndy”), często też wulgaryzmów. Tak mówią zwykli ludzie i to Tuwim znakomicie uchwycił i oddał.

Drugi sposób opisu tłumu, masy, miasta to przedstawienie jego biologizmu, żądz w pierwotnej formie. Tak jest w utworze „Wiosna-dytyramb”, gdzie miasto to jakby gigantyczne mrowisko. Na określony znak, związany z ludowym świętem, odbywają się bachanalia, orgie, podobne do zabaw ze świata starożytnego. Zaspokajane są żądze seksualne, uderza brudnota i ohyda tych zjawisk. Tuwim nie przebiera w słowach, określając ciężarne kobiety mianem „brzuchatych kobył”. Inny bardzo niekorzystny obraz zawiera wiersz „Mieszkańcy”. To opis zbiorowości egzystującej bez żadnego celu, postępującej wobec ustalonych od lat schematów – niemądra i nieambitna ludzka tłuszcza, narzekająca i marudząca, właściwie pasożyty, nikomu niepotrzebne do niczego.

Podobnie krytyczny jest „Bal w operze”, utwór poświęcony także bachanaliom, ale organizowanym przez władzę i elity dla siebie samych. To ważne wydarzenie przyciąga najznamienitszych ludzi w kraju, ale jest też okazją do zarobku dla mętów społecznych (prostytutek) i handlarzy. Tuwim opisuje fizyczność uczestników balu, jedzenie, wydalanie, seks i sprzątanie po całej imprezie. Wiersz jest niezwykle ostrą satyrą na ułomności władzy, przyzwyczajenie do przepychu i majestatu, a jednocześnie niskie żądze i prymitywizm.

Twórczość Tuwima to nie tylko tematy społeczne. Poeta, lubujący się w nowoczesnych środkach wyrazu, oddawał hołd klasycznej poezji. Przykładem tego jest wiersz „Rzecz czarnoleska”. Zdaniem Tuwima są rzeczy nieprzemijające, w których zawsze można znaleźć oparcie. Taka właśnie była sztuka Horacego i Jana Kochanowskiego, choć Tuwim nie podzielał ich optymizmu, zakładającego, że sztuka będzie tym, co po nich pozostanie. W wierszu „Do losu” najbardziej znany Skamandryta prezentuje postawę niepogodzenia się z przemijaniem, upływem czasu. Tuwima nie cieszy fakt, że zostanie zapamiętany dzięki swojej poezji, skoro i tak jego życie przeminie.

Wielkim podsumowaniem twórczej ścieżki jest poemat dygresyjny „Kwiaty polskie”, wydany przez Tuwima w latach czterdziestych, już po zakończeniu wojny. Znajduje się tam wiele refleksji i komentarzy poświęconych przeróżnym kwestiom – na przykład ojczyźnie. Ojczyzna jest jak dom, jest jedna. A inne kraje to hotele – pisze poeta w czasie II wojny światowej przebywający przez kilka lat na emigracji.

Podobne wypracowania