Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ryszard Kapuściński „Cesarz” jako powieść reportażowa - cechy

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Cesarz” to książka Ryszarda Kapuścińskiego wydana w 1978 roku w Polsce. Autor, dziennikarz i reportażysta opisuje schyłek sprawowania władzy przez Hajle Sellasje, cesarza i dyktatora Etiopii. Przywódca ten rządził krajem przez kilkadziesiąt lat – od początku lat czterdziestych do roku 1974, kiedy został obalony w wyniku rewolucji.

Kapuściński przyjmuje w swojej książce niezwykle ciekawy punkt widzenia: nie opowiada o starciach, walkach, nie opisuje przebiegu rewolucji w relacji bojowników, którzy przejmują władze. Kapuścińskiego interesuje opinia byłych urzędników cesarskiego pałacu, którzy kiedyś pełnili najważniejsze funkcje w państwie, byli bardzo blisko władcy, a dziś żyją w strachu i ukrywają się. By do nich dotrzeć, Kapuściński musi bardzo się natrudzić – opisuje, jak szuka ich w opuszczonych domach w stolicy kraju, Addis Abebie, zmienia samochody, by nikt nie wyśledził, dokąd się udaje. Nie szuka byłych dostojników na własną rękę, ma przewodnika – to były cesarski dygnitarz, którego Kapuściński poznał jeszcze w 1963 roku, kiedy był korespondentem zagranicznym akredytowanym na kongresie założycielskim Konferencji Jedności Afrykańskiej.

Zjazd odbywał się właśnie w stolicy Etiopii, a pierwszym przewodniczącym Konferencji wybrano cesarza Hajle Sellasje. Współpracą z dziennikarzami z zagranicy zajmował się Teffera Gebrewold, przedstawiciel narodu Amhara, największej grupy etnicznej w Etiopii. Amharczycy – jak pisze Kapuściński – są bardzo nieufni. Autor zdobył zaufanie przewodnika, ponieważ przekonał zagranicznych korespondentów, by nie skarżyli się cesarzowi na kiepskie działanie centrum prasowego zorganizowanego w czasie Konferencji. Teffera bardzo się obawiał tych skarg, ponieważ władca mógł go za to pozbawić życia. Dlatego przewodnik był bardzo wdzięczny autorowi „Cesarza”.

Książka Kapuścińskiego składa się z wypowiedzi byłych urzędników występujących anonimowo. Czytelnik nie poznaje ich imion i nazwisk, a jedynie inicjały. Ludzie ci pełnili na dworze cesarskim bardzo ważne w ich mniemaniu, choć dość groteskowe, funkcje. Mówi np. człowiek, który zajmował się sprzątaniem po cesarskim psie, ulubieńcu władcy. Zwierzę załatwiało się na buty urzędników, a zadaniem opowiadającego było wycieranie nieczystości. Inny z kolei wskazywał czas, kłaniając się odpowiednią ilość razy, w zależności od tego, którą godzinę miał pokazać. Cesarz nie korzystał z zegarka. Do zadań kolejnego opowiadającego należało otwieranie drzwi przed wychodzącym władcą, a jeszcze inny zajmował się podsuwaniem poduszek pod cesarskie nogi.

Opowiadania urzędników przytaczane są dosłownie, Kapuściński nie umieszcza w książce własnego komentarza – poza wyjątkowymi okazjami, kiedy opowiada o sposobie poznania Teferre i  atmosferze Kongresu. Relacje byłych dygnitarzy są jeszcze bardziej przekonujące, niż gdyby autor opisał ich słowa – etiopski reżim wygląda groteskowo i śmiesznie, a zarazem strasznie. Najmniejsze uchybienie może kosztować życie, a lizusostwo i donosicielstwo są na porządku dziennym.

Podobne wypracowania