Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krystyna Siesicka „Jezioro Osobliwości” - świat młodzieży a świat dorosłych - porównanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Krystyna Siesicka ukazuje dwa światy – rzeczywistość młodych ludzi i ich rodziców. Oba światy się przenikają, wspólne mieszkanie jest sceną ich wzajemnych relacji. Autorka wnika w te związki bardzo głęboko. Książka zaskakuje szczerością, ukazaniem codziennych drobiazgów zaburzających rodzinne szczęście. Zarówno Marta, jak i Michał – bohaterowie reprezentujący młode pokolenie – pochodzą z rozbitych rodzin, ale mimo wszystko te rodziny są szczęśliwe. Nie ma tu wielkich dramatów, raczej drobne nieporozumienia, które czasem urastają do rangi poważnych problemów.

Martę złości ciągły pośpiech matki. Anna jest zapracowaną kobietą, oprócz etatu w redakcji podejmuje się licznych zleceń, by zarobić na ich utrzymanie. Jako samotna matka bardzo dba, by jej córce niczego nie brakowało, chce udowodnić sobie i światu, że potrafi sobie poradzić. Bardzo dba o swój wygląd, wydając sporo pieniędzy na drogie ubrania i kosmetyki. Jednak Marta wolałaby nie mieć wielu rzeczy, za to móc więcej czasu spędzać z mamą. Brakuje jej normalnego domu, w którym ktoś na nią czeka. Sama nie przywiązuje szczególnej wagi do ubioru czy biżuterii, przynajmniej do czasu spotkania z Michałem.

Ich wspólny spacer i rozmowa na temat swoich rodzin pokazują, jak wiele mają wspólnego. Michał również najbardziej pragnie mieć rodzinę. Jego ojciec porzucił matkę dla innej kobiety. Michał wie, że to wina ojca, ale ma też pretensje do matki, że o niego nie walczyła. Uniosła się dumą i honorem i wyprowadziła ze wspólnego mieszkania. To była jej decyzja, która nie obejmowała pragnień syna. W gruncie rzeczy jednak zarówno dorośli, jak i młodzież pragną tego samego – szczęścia w miłości. Matka Marty rozbija małżeństwo Wiktora, rani tym samym Michała i jego matkę, ale wreszcie odnajduje swoje miejsce, buduje nową rodzinę. Tego samego chce Marta, jej uczucia do Michała rodzą się powoli, ale z każdym dniem są silniejsze. Najszczęśliwsze dni to te, które spędzają razem, podobnie jak matka, Marta promienieje w obecności ukochanego.

Różnica polega na tym, że dorośli mogą narzucać dzieciom swoją wolę. Michał nie miał wpływu na rozstanie swoich rodziców, choć ono dotyczyło go w nie mniejszym stopniu niż ich. Ich decyzja zniszczyła jego dom, mieszkał z ojcem do czasu jego ponownego małżeństwa, gdy Anna wprowadziła się do ich mieszkania, on przeniósł się do ciotki. Marta także nie ma wyboru – matka stawia ją przed faktem dokonanym, wychodzi za mąż i obie przeprowadzają się do nowego mieszkania. Dziewczynie, która dotąd mieszkała tylko z matką, trudno się przyzwyczaić do obecności obcego mężczyzny w domu. 

Siesicka przedstawia powolny proces tworzenia się wzajemnego porozumienia między Martą i jej ojczymem. Z matką o wiele łatwiej jej się porozumieć, matce łatwiej wybaczyć i wytłumaczyć wiele rzeczy. Drobne spięcia dość szubko udaje im się rozładować. Marta często w duchu przyznaje matce rację, kiedy ta się o nią troszczy. Znacznie gorzej znosi wszelkie uwagi ze strony Wiktora. Ojczym stara się unikać pouczania jej, ale ona i tak ma świadomość, że wpływa na nią za pośrednictwem matki. To ją ogromnie denerwuje. Drobny epizod przy wigilijnej kolacji doprowadza ją do wściekłości. Po skończonym posiłku Wiktor każe jej pozmywać naczynia, żeby mama mogła odpocząć. Używa przy tym słowa „musisz”, które najbardziej irytuje Martę, która i tak miała zamiar posprzątać. Sugestia Wiktora zepsuła wszystko i zniszczyła panujący wcześniej świąteczny nastrój. Takie drobne incydenty psują domową atmosferę. Marta coraz bardziej tęskni za ciasnym mieszkaniem, które dzieliła wyłącznie z matką. Nie podoba się jej także, że Wiktor zajmuje w życiu matki pierwsze miejsce. Cieszy się jej szczęściem, ale sama czuje się mniej potrzebna.

Widać, że obie strony chcą, by w domu układało się pomyślnie – Wiktor stara się, by Marta czuła się swobodnie, by mogła na nim polegać, traktuje ją dorośle i z szacunkiem, ona często zaciska zęby, tak jak po Wigilii, i tłumi swój gniew, by nie robić przykrości matce, ale brak między nimi prawdziwego porozumienia, nieświadomie i niechcący wyrządzają sobie sporo przykrości. Sytuację zmienia się nieco po nieszczęśliwym wypadku, jaki ma miejsce na jeziorze. Przebywając w szpitalu Marta rozmawia z Wiktorem, ale nie jest w stanie wiele powiedzieć, prosi go wówczas, żeby przeczytał jej pamiętnik. W swoich zapiskach jest szczera, tak jak nie potrafiła być w rozmowie z ojczymem. Ta lektura pozwala Wiktorowi zrozumieć istotę ich nieporozumień i konfliktów. Marta wraca do zdrowia, a to doświadczenie obojgu pozwala naprawić wiele we wzajemnych relacjach.

Podobne wypracowania