Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Francesco Petrarca „Sonety do Laury” - Sonet 90. – interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Sonet XC Petrarki zbudowany jest z czterech strof, z których dwie pierwsze są tetrastychami zakończonymi rymami krzyżowymi, a dwie kolejne tercynami z rymami parzystymi.

Już w pierwszej strofie podmiot liryczny używał form przeszłych czasownika, co oznacza, że opis dotyczy stanu minionego. Kobieta, o której mowa w utworze, opisywana jest przez „ja” liryczne poprzez walory fizyczne, jakie posiadała. W wyszukanych epitetach przywołana jest jej niezwykła uroda – jawi się odbiorcy jako blondynka o gęstych pięknych włosach skręconych w loki oraz roziskrzonych oczach, w których, co zapamiętał podmiot, dostrzegało się niezwykły blask i jasność. 

Z drugiej zwrotki wyłania się już nieco zachwiany, idealizowany w wersach poprzednich obraz kobiecy. Podmiot określając twarz niewiasty jako odzwierciedlającą współczucie, pyta sam siebie, czy było ono prawdziwe. Wynika z tego, że to, jak interpretował ówcześnie jej zachowanie, nie musiało wcale być właściwe. Patrząc już z dystansu na miniony czas, uzmysławia sobie, że mógł dać się zwieść niewieścim kłamstwom. Teza wyłaniająca się z kolejnego wersu dotyczy zmiany jaka zaszła na twarzy kobiety – zmiany koloru. Nie wiadomo czy zaczerwieniła się, czy może zbladła, ale być może była to oznaka mówienia mężczyźnie nieprawdy. Ujawniające się w ten sposób emocje zdradziły ją.

Ale podmiot przywołując wspomnienie ukochanej, doznaje nadal palącego uczucia miłości i pożądania.  

Jednak w trzeciej strofie podmiot znów powraca do wychwalania i idealizacji fizyczności kobiety. Według niego wszystko w niej przemawiało za jej anielskim, a nie ludzkim pochodzeniem. Sugeruje, że jej sposób poruszania się, mówienia były dla niego tak zwiewne, czarowne, lekkie i nieziemskie, że czyniły z niej istotę boską. 

W kolejnych wersach „ja” liryczne przyznaje, że widział tę niewiastę jako nadziemski cud. Potwierdza to użyta symbolika nieba i słońca, czyli tego, co przeciwne sferze ziemskiej. W dalszych słowach potwierdza się, że ten cały niesamowity obraz ukochanej należy już tylko do obszaru wspomnień. Podmiot daje do zrozumienia, że w czasie teraźniejszym nie może jej ujrzeć. Mimo wszystko jednak jego serce wciąż jest chore z miłości. Metaforyka strzały, będąca nawiązaniem do mitologicznego kupidyna, który wyposażony w łuk, zsyłał na ludzi uczucie miłości, strzelając im prosto w serce, oznacza niegasnące uczucie, którego czas nie zniszczył. I choć nie wiadomo, czy ukochana odeszła od niego, czy umarła, to pewnym jest, że podmiot już nigdy jej z jakichś powodów nie ujrzy i żyć musi z niesłabnącymi uczuciami w sercu.   

Podobne wypracowania