Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wojny perskie - I wojna perska

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Na wybrzeżach Azji Mniejszej Grecy pojawili sie już u progu I tysiąclecia p.n.e., ale dopiero w VI w p.n.e. wyszli z izolacji wytworzonej przez nieprzychylny niegrecki świat. Wówczas powstało niemal tożsame kulturowo i cywilizacyjnie państwo Lidyjskie, którego zwierzchność nie była wiele uciążliwa dla greckich miast w Jonii. Sytuacja ponownie zmieniła się na ich niekorzyść w drugiej połowie VI w. p.n.e. kiedy to cały niemal Bliski Wschód stał się teatrem ekspansji Persji dowodzonej przez Cyrrusa II Wielkiego.

Panowanie perskie oznaczało dla Greków konieczność płacenie uciążliwego rocznego trybutu oraz pogodzenie się z ich ingerencją w wewnętrzne sprawy polis, co wzbudzało szczególną niechęć wśród przyzwyczajonych do swojej autonomii dumnych Greków. W takiej atmosferze wybuchła w roku 499 p.n.e. rebelia w Milecie skierowana przeciwko Persji, do której stopniowo przyłączały się kolejne miasta. Na udzielenie skromnej pomocy rodakom po drugiej stronie Morza Egejskiego zdecydowały się jedynie Ateny i Eretria a mimo tego powstańcom udało sie odnieść szereg sukcesów, spośród których największym było odbicie z rąk perskich miasta Sardes. Jednak w 494 r. p.n.e. do stłumienia powstania skierowana została potężna karna ekspedycja, która odniosła zamierzony sukces - ku przestrodze armia perska splądrowała i doszczętnie zniszczyła Milet.

Rewolta w Jonii uświadomiła królowi Dariuszowi II, że bez okiełznania greckich ambicji nigdy nie będzie spokoju w zachodnich satrapiach imperium a najlepszym sposobem do osiągnięcia tego celu zdawało się być podporządkowanie całej macierzystej Grecji. Oficjalnym pretekstem do wojny uznano chęć ukarania Ateńczyków za udzielenie poparcia dla powstańców w Milecie.

Z takim właśnie zamierzeniem w 492 r. p.n.e. zięć Dariusza, Mardonis chciał przeprawić się przez morze i dokonać desantu w Attyce, ale pechowo stracił on znaczną część floty w burzy nieopodal przylądka Atos co tymczasowo uniemożliwiło Persom realizację planu podboju Grecji.

Jednak już w 490 r. p.n.e. z portów w Cylicji wyruszyła o wiele potężniejsza flotylla okrętów perskich, która transportowała żołnierzy mających dokonać szybkiego podboju całej kontynentalnej Grecji. Wyprawą dowodził Datis a towarzyszył mu wygrany niegdyś z Aten tyran Hippiasz. Pierwszą ofiarą inwazji była Eretria, miasto leżące na Eubei, gdzie najpierw wylądowała armia Datisa. Następnie po przeprawieniu się przez cieśninę oddzielającą wyspę od Attyki Persowie pojawili się na równinie maratońskiej, gdzie ze względu na korzystne ukształtowanie terenu mieli nadzieję na wykorzystanie potencjału swojej konnicy. Tam wyszła im na spotkanie zdecydowanie mniej liczna armia grecka złożona głownie z Ateńczyków pod komendą Miltiadesa, wspierana przez niewielki oddział z Pletejów - ze względu na święto ku czci Apollina Karnejskiego, którego profanacja (w postaci np. złamania zakazu prowadzenia walk) nie wchodziła praktycznie w grę, na polu bitwy zabrakło zaprawionych w walce hoplitów spartańskich. Bitwa została rozstrzygnięta dzięki frontalnemu atakowi wojsk Miltiadesa (pośrednio dzięki ich lepszej organizacji i wyszkoleniu) a rozproszeni Persowie zostali zepchnięci do morza. Przez ostatecznym odwrotem usiłowali jeszcze dokonać desantu w pobliżu Aten, ale błyskawiczny powrót wojowników do miasta udaremnił ich zamiary.

Zwycięstwo pod Maratonem opromieniło Ateńczyków sławą a wokół samej bitwy szybko zaczęła narastać legenda. Z militarnego jednak punktu widzenia sukces z 490 r. p.n.e. był już mniej oczywisty, bowiem pokonane siły perskie zdołały ewakuować się niemal nienaruszone. Kolejna więc perska wyprawa przeciwko Grecji była tylko kwestią czasu.

Podobne wypracowania