Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Poznań 1956 - wydarzenia czerwcowe

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Odwilż”, jaka miała miejsce w krajach demokracji ludowej po śmierci Stalina, znacząco zmieniała sytuację społeczną, w jakiej ludność tkwiła od czasu zakończenia II wojny światowej. Jeszcze przed oficjalnym potępieniem polityki „wielkiego wodza” (XX Zjazd  KPZR –  luty 1956) zaobserwować było można symptomy zmiany klimatu politycznego.

W Polsce częściowej reorganizacji podległa polityka wewnętrzna. O ile rozdzielenie funkcji premiera i I sekretarza KC PZPR (1954) nie miało bezpośredniego wpływu na losy poszczególnych obywateli, tak rozwiązanie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przyjęto z ulgą. Organ ten, założony w jeszcze w czasie wojny, był bowiem prawdziwym filarem całego, niezwykle brutalnego, aparatu represji, który bezpośrednio podlegał Moskwie. Opis działań UB, jaki zaprezentowany został przez byłego funkcjonariusza Józefa Światłego w Radiu „Wolna Europa”, odbił się szerokim echem w całej Europie przyczyniając się do decyzji władz komunistycznych.

Charakterystyczny dla tego typu okresów przejściowych fakt rozbicia jednolitego dotychczas obozu rządzącego w Polsce nasilił się po śmierci Bolesława Bieruta (12 III 1956). Wtedy to Edward Ochab, który zajął miejsce Bieruta na czele partii, miał niezwykłe trudności z utrzymaniem jednomyślności w szeregach władzy. W efekcie rywalizacji wykształciły się dwa obozy. „Puławianie”, na czele których stał Roman Zambrowski, wierzyli w zdolności stopniowej demokratyzacji wewnątrzsystemowej i próbowali dostosować system sprawowania władzy do rosnących oczekiwań społecznych. Zdeterminowanymi przeciwnikami jakichkolwiek reform byli natomiast „natolińczycy” (Franciszek Jóźwiak, Wiktor Kłosiewiecz). W konsekwencji walk do odejścia zmuszeni zostali skompromitowani urzędnicy, tj. płk Józef Różański (oficer NKWD i MBP). Kryzys potęgowała również sytuacja w gospodarce. Po raz kolejny partia była zmuszona skorygować założenia planu sześcioletniego (przewidziany na lata 1950-1955). 

Poluzowanie pętli odczuwalne było również wśród artystów. W roku 1955 ukazał się tygodnik młodej inteligencji – „Po Prostu”, działał Klub Krzywego Koła, opublikowano również utwory Marka Hłaski. Wszystko to sprawiło, że ludzie odzyskali odwagę – bunt, choć wciąż obarczony olbrzymim ryzykiem, stał się możliwy.

Terenem pierwszych poważnych wystąpień stał się Poznań. Wielkopolska, ośrodek w dużej mierze nastawiony na rolnictwo, ponosiła największe koszty planu 6-letniego. Jednocześnie wszystkie plany inwestycyjne pomijały ten rejon, doprowadzając do niezwykle trudnej sytuacji. W czasach tych dała osobie znać mentalność i przyzwyczajenia wyniesione jeszcze sprzed wojny – przywiązanie do porządku, religii, kult pracy i poszanowanie prawa. Warunki gospodarki planowej, a raczej jej oczywiste niedociągnięcia (marnotrawstwo, nachalna propaganda, zawyżanie norm), wzbudzały więc powszechne niezadowolenie, które robotnicy wyrazili w postaci żądań. Postulowali obniżenie norm, podwyżkę płac i zmniejszenie opodatkowania. Mając świadomość, że apele pozostaną bez odzewu zdecydowano się na wyjście na ulice.

28. czerwca robotnicy z zakładów Cegielskiego (wówczas Zakłady im. Józefa Stalina) rozpoczęli strajk i zorganizowali pochód pod hasłami „chleba i wolności”. Do wystąpienia przyłączyły się wkrótce inne poznańskie zakłady pracy. Permanentny brak reakcji ze strony władz doprowadził do radykalizacji tłumu – zniszczono stacje radiową, uwolniono więźniów. Następnie manifestanci udali się pod Urząd Wojewódzki – tam dojść miało po raz pierwszy do rozlewu krwi. Z okien budynku padły strzały z broni maszynowej. Widok ofiar jeszcze bardziej rozwścieczył tłum; zbudowano barykady, na których organizowano obronę z użyciem dostępnej broni. Sytuacja stała się na tyle rewolucyjna, że władze zdecydował się na otwartą konfrontację. Do walki z ludnością cywilną skierowane zostały oddziały wojskowe.

Walki trwać miały aż do rana 30. czerwca. Szacuje się, że tym czasie śmierć poniosło 200 osób, kolejnych 800 zostało rannych. Oskarżeni za udział w wydarzeniach, jako działający z inspiracji sił imperialnych, otrzymali kilkuletnie wyroki więzienia.

Efektem poznańskiego czerwca była aktywizacja robotników w całej Polsce. Powszechnie domagano się jawności życia publicznego i zniesienia cenzury.

Podobne wypracowania