Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

List Małego Księcia do Róży napisany z Ziemi - Antoine de Saint-Exupéry „Mały Książę”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Droga Różo!

Od kilku dni przebywam na przedziwnej planecie zwanej Ziemią. Jakże różni się od naszej! Przede wszystkim jest większa, dużo większa, tak, że nie mogę już wędrować ze swoim krzesełkiem z jednego krańca na drugi, by dowolną ilość razy oglądać wschody i zachody słońca. Jej mieszkańcom należy się tylko jeden wschód i jeden zachód słońca dziennie, a na każdy z nich muszą czekać wiele godzin. Początkowo uznałem, że to bardzo smutne, jednak pewien pilot opowiedział mi o słodyczy, jaka rzekomo towarzyszy wyczekiwanemu zachodowi, gdy w końcu pojawi się po dniu pełnym trudu, i jaką radością napawa wschód, gdy po wielu godzinach niebezpiecznego mroku rozświetla w końcu niebo i pozwala dojrzeć horyzont.

Spotkałem tutaj również węża, który twierdzi, że jego planeta jest tak duża, iż nie sposób przejść z jednego jej końca na drugi o własnych siłach, dlatego jej mieszkańcy wymyślili wiele maszyn posuwających się po ziemi, pływających po wodzie i latających w powietrzu. Pomyślałem, że dzięki temu pomimo ogromu Ziemi jej mieszkańcy mogą być blisko siebie kiedy tylko zapragną i nigdy nie czują się samotni, wąż twierdzi jednak, że są samotni najbardziej właśnie tam, gdzie jest ich najwięcej. Cóż – na razie nie spotkałem żadnego z nich poza pilotem, z którym wędruję przez pustynię, trudno mi więc ocenić, czy wąż mówi prawdę. Moje dotychczasowe obserwacje potwierdzają jednak podejrzenie, które żywiłem już od pewnego czasu – dorośli to dziwne i zabawne istoty, które dla rozrywki wymyślają wiele skomplikowanych zabaw, polegających często na utrudnianiu prostych spraw.

W czasie moich wędrówek odkryłem także pewien sekret, który chciałbym, droga Różo, zachować między nami. Pewien lis pokazał mi mianowicie miejsce, w którym mieszkają tysiące stworzeń podobnych do Ciebie! Przyznam, że w pierwszej chwili poczułem się rozczarowany myślą, że nie jesteśmy oboje tak wyjątkowi, jak mi się wcześniej wydawało – Ty dzięki swojej urodzie, a ja dzięki znajomości z jedynym tak pięknym kwiatem w całym kosmosie… Kiedy jednak wróciłem do owego miejsca, by przyjrzeć się dokładniej innym różom, spostrzegłem, że żadna z nich – pomimo pozornego uderzającego podobieństwa – nie jest i nie może być porównywalna z Tobą. Stojąc wśród tysięcy pięknych kwiatów po raz pierwszy poczułem z całą wyrazistością jak bardzo mi Ciebie brakuje i jak chciałbym już być blisko, by poprawić Twój klosz i upewnić się, czy niczego Ci nie potrzeba. Okazuje się wobec tego, że musiałem opuścić Ciebie i naszą planetę, by zrozumieć, że jest to jedyne miejsce we wszechświecie, gdzie mogę być naprawdę szczęśliwy.

Moja dalsza wędrówka nie ma już sensu, powziąłem więc decyzję o jak najszybszym powrocie. Pomoże mi wąż, o którym wspominałem Ci na początku mojego listu – ponoć zna doskonalsze sposoby na przemieszczanie się od tych, jakie wymyślili mieszkańcy Ziemi. Już niebawem opowiem Ci wszystkie szczegóły mojej podróży i razem będziemy bez końca oglądać zachody słońca.

Twój Mały Książę.

Podobne wypracowania